Co się dzieje w Izraelu – 17.09.2017.

‚Wielki wódz’ Netanjahu, syn warszawskich Chazarów, trochę przesadził w podboju Lewantu. Lata teraz po świecie i biadoli, że dzieje mu się krzywda, bo nie może zniszczyć Iranu, który stoi na przeszkodzie planom Wielkiego Izraela.

Wyjść nie mogę ze zdumienia – pisze pani Tiamat. - Starożytna moneta znaleziona w Samarii miała być dowodem na ‘żydowską historyczność Zachodniego Brzegu’. Ten ‚historyczny’ szarlatan Netanjahu urządził wielką celebrę typu hokus-pokus ze starozytną monetą, ogłaszając urbi et orbi, że to ‚znalezisko’ jest niezbitym dowodem na to, że West Bank – Zachodni Brzeg należał niegdyś do starożytnego Izraela.

Coin

Media w Izraelu dostały kociokwiku. Tydzień temu podały rewelacyjną wieść, że niezmiernie rzadka pół-szeklowa moneta sprzed 2000 lat została znaleziona przez 8-letnią dziewczynkę w Hallel Halevy na Zachodnim Brzegu. Hallel Halevy to jedno z tych nielegalnych osiedli Halamisz, budowanych przez Izrelitów na zrabowanej palestyńskiej ziemi.

Naturalnie podnieceni Izraelici rozmarzyli się całkiem głośno, że ta moneta stanowi niezbity dowód na to, iż Samaria (West Bank) stanowi żywy dowód na żydowskie korzenie West Banku. Netanjahu osobiście pofatygował się ze swoim znaleziskiem na Facebook-u opowiadając, jak to ta 2000-letnia moneta była używana w okresie tzw. Drugiej Świątyni – (gdzieś w 530 pne do 70 naszej ery). “To wspaniałe odkrycie jest jeszcze jednym dowodem na głębokie korzenie i więź duchowo-kulturową ludów Izraela z ich ziemią – z Jerozolimą i z mieszkańcami Judei i Samarii” – rozmarzyl sie Bibi.

Aliści w niedzielę okazało się, że ta moneta nie była żadną starożytną monetą, ale tylko zwykłą repliką – pamiątkowym souvenirem, masowo produkowanym corocznie w Muzeum Izraela w czasie swięta Hanukkah. W tym muzeum mają taką mini-mennicę, w której powstają te podrobione monetki i stanowią część ‚naukowego’ programu dla dzieci w czasie tradycyjnej zabawy w Chanukowe Święto.

Główny kustosz oddziału archeologii i numizmatyki w Muzeum Izraela Haim Gitler publicznie ośmieszył to ‘znalezisko’: „Nie ma takiej możliwości, by to była autentyczna moneta: to nie jest żadna starożytna moneta. Nawet nazywanie jej monetą jest duza przesadą”. Netanjahu szybko wymazał swój wpis na Facebooku. Natomiast portale społecznościowe miały wielką zabawę, naśmiewając się z premiera, który ewidentą fałszywkę przedstawił jako historyczne znalezisko.

Znalezione obrazy dla zapytania wielki izrael mapa

Mój komentarz: Próby udowodnienia więzi duchowej, kulturowej i religijnej obecnych mieszkańców Izraela i żydowskiej diaspory z Bliskim Wschodem nie są niczym nowym. Co i raz pokazują się kolejne ‚ewidentne’ dowody na to, że cała Palestyna należała do Izraela, a nawet dalej. Podobno od Synaju po Syrię rozciągało się starożytne państwo Izrael.

Tymczasem cały Bliski Wschód to jedno wielkie naturalne muzeum starożytności. To skarbnica wiedzy o kolebce naszej cywilizacji. Po całym Bliskim Wschodzie rozwalają się nie tylko głazy, ruiny starych miast, pałaców, podziemnych i naziemnych skarbów fizycznych i kulturowych; miliony zapisów od tabliczek glinianych po papirusy – z których wiele już dawno odczytano – a także historie spisane przez Herodota i rzymskich historyków i administratorów. Całe te mega- tony dowodów o istnieniu starożytnych miast i starożytnej cywilizacji są właściwie dostępne w bogatej literaturze fachowej i w zbiorach niejednego muzeum i różnych instytutów naukowych.

Z zapisków na tabliczkach glinowych dowiadujemy się, że 24. wieku przed naszą erą Sumerowie mieli pierwszy w dziejach naszej cywilizacji system prawny, system powszechnej edukacji, dwuizbowy parlament, system zapisów historycznych, eksperymentów rolniczych, a także bogatą mitologię. Istnieją niezbite dowody na bogatą kulturę Egiptu i podboju Lewantu przez Rzymian, którzy słynęli ze skrupulatnego zapisywania i dokumentowania swoich podbojów.

Nikomu – jak dotąd – nie udało się znaleźć choćby pół skorupy żydowskiej! Choćby pół zapisku o administracji państwowej wiekiego ponoć Izraela. Archeologowie Izraela od lat nie mogą dokopać się stajni Salomonowych; po pałacu i świątyni Salomona nie ma śladu, bo nie mogło być. Salomon nie mógł budować świątyni, ponieważ Torah wyraźnie przedstawia go jako apostatę.

Nie ma żadnego dowodu, że istniał król Dawid, choć Persowie mają zanotowane imię Dawid, który był legendarnym królem Persji – i do tego bardzo okrutnym. Legendy o nim rozlazły się po calym Bliskim Wschodzie. Dawid nie jest hebrajskim imieniem. Ale jest …żydowskim. Kłopot w tym, że żydzi nie mają żadnej więzi z biblijnym Kanaanem, czyli Palestyną. I jak dotąd tej więzi nie udało się udowodnić. Od lat dobrze płatni archeolodzy świata i Izraela nie znaleźli żadnego dowodu na istnienie Izraela czy hebrajskiej kultury. Ludy koczownicze nie były piśmienne.

A jednak cała potęga Izraela i USA wmawia światu od lat, że kolebką naszej cywilizacji są współcześni żydzi i że Abrahamowe religie świadczą o żydowskim powstaniu świata, jako że Kain i Abel to byli synowie żyda Adama i żydówki Ewy. Ta naciągana historia świata ma jednak olbrzymie znaczenie dla istnienia współczesnego Izraela. A Izrael zaczyna miewać poważne problemy: nie wszyscy obywatele Izraela zgadzają się z polityką, a nawet istnieniem państwa Izrael.

Znalezione obrazy dla zapytania netanjahu

‚Wielki wódz’ Netanjahu, syn warszawskich Chazarów, trochę przesadził w podboju Lewantu. Lata teraz po świecie i biadoli, że dzieje mu się krzywda, bo nie może zniszczyć Iranu, który stoi na przeszkodzie planom Wielkiego Izraela. Więc biedny Bibi odwiedził ostatnio Putina w Soczi, żeby się poskarżyć na wredne państwo iranskie, które się panoszy w Syrii i zagraża izraelskiej okupacji Wzgórz Golan, a kiedy Putin zaczął ziewać, to Bibi przeszedł do ataku, obiecując, że Izrael ‚podejmie kroki’.

Poleciał też Bibi z całą delegacją do ONZ, by się poskarżyć, że Organizacja Narodów Zjednoczonych (założona przez Syjon) dyskryminuje… Izrael, popierając mordowanych Palestyńczyków. Przecież Izrael ma prawo bronić się przed… tubylcami. Netanjahu z całym enturażem pofatygowal się do Waszyngtonu, gdzie szukal zrozumienia dla swojej bliskowschodniej ekspansji, która wymaga dodatkowych nakładów finansowych.

Miota się biedny Bibi jak w ukropie, bo w Izraelu też go nie lubią. Czeka go wielka rozprawa, bo został oskarżony o… korupcję. Szok! Dlatego ta kolejna fałszywa moneta miała mieć tak ogromne znaczenie dla ratowania nie tylko Izraela, ale i skóry Benjamina Netanjahu ożenionego z polską Maryną. Bo Bibiemu i jego żonie łatwiej byłoby udowodnić korzenie warszawskie niż hebrajskie.

Netanyahu uses fake “ancient” coin to justify settlements in West Bank (Netanjahu używa fałszywej “starożytnej” monety, by usprawiedliwić nielegalne zagarnięcie Zachodniego Brzegu),
https://english.palinfo.com/news/2017/8/30/Netanyahu-uses-fake-ancient-coin-to-justify-settlements-in-West-Bank

Opracowała: Tiamat

8 Komentarze

  1. Pisze Metro w e-mailu:

    Wenezuela kończy sprzedaż ropy za dolary, przyjmuje chińskie juany

    http://www.fort-russ.com/2017/09/venezuela-stops-trading-oil-for.html

    W piątek Wenezuela rozpoczęła porzucanie amerykańskiego dolara i przyjęła notowanie swojej ropy naftowej w chińskich juanach.

    „Ta formuła jest rezultatem deklaracji prezydenta Nicholasa Maduro z 7 września o przyjęciu nowych strategii zmierzających do uwolnienia kraju z tyranii amerykańskiego dolara” – powiedział wenezuelski minister ropy po rozesłaniu biuletynu z cenami ropy.

    Wenezuela – kraj o największych na świecie rezerwach ropy naftowej – uczyniła ten krok po wprowadzeniu surowych sankcji na ten kraj przez Stany Zjednoczone. Waszyngton twierdzi, że “te sankcje mają na celu pozbawienie dyktatury Maduro źródeł finansowania”.

    Porzucenie dolara amerykańskiego jako jednostki rozliczeniowej ma na celu minimalizację szkodliwości sankcji na gospodarkę kraju i pokazuje społeczności międzynarodowej słabość amerykańskich sankcji w erze wielobiegunowego świata.

    “Rynek jest zdominowany przez transakcjie rozliczane w dolarze amerykańskim, musimy wprowadzić inne sposoby przeprowadzania transakcji” – powiedział minister finansów Wenezueli, Ramon Lobo telewizji VTV.

    Przetłumaczył: Metro

    * * * * *

    Tekst (w innym tłumaczeniu) ten ukazał się też w Sputniku, link:

    https://pl.sputniknews.com/gospodarka/201709166287562-Wenezuela-juany-Sputnik/

  2. Pisze Tiamat w e-mailu:

    Prosze popatrzec na te mapke ilorazu inteligencji skompilowana przez jakiegos debila. Juz nawet nie rozchodzi mi sie o Rosje, bo wiadomo, ze to tumany glupsze od Mongolow i Polakow. Ale Iran?
    Na calym Bliskim Wschodzie tylko Izrael ma wysokie IQ? A w tych emiratach to same matoly? Libia??? – Dane z lat gdy Libia miala najwiekszy procent ludzi z wyzszym wyksztalceniem.
    Jest problem: wiekszosc Libijczykow studiowala na Zachodzie, bo miala studia placone przez gminy muzulmanskie. Podobnie Malezja.
    No to co to jest tak zwany iloraz inteligencji? Iloraz czego?
    Prosze zauwazyc, jak Anglicy zalatwili… Irlandie.
    I Bialorusini sa glupsi od Polakow! Rosjanie tez.

    https://iq-research.info/en/page/average-iq-by-country/ru-russia

  3. „Biali Patrioci ,Pociąg Widmo US ARMY ”

    żydki neonowe( administracja) są żałosne uny myślą że czytelnicy są debilami jak oni sami , żałosny spektakl pompowania ich nowego nicka.

    Wszyscy się znają gratulują a się pytam „kto to” ? nikomu się nie przedstawił ale parchAstra czy inny pejs SL już gratulują a kogut potwierdza … że to znajomy czyli nowy nick.

    Znów debilom nie wyszło, znów łapy ich bolą a wszystko na nic.

    • ~ali

      „Biali Patrioci ,Pociąg Widmo US ARMY” – „… uny myślą że czytelnicy są debilami jak oni sami”. -

      — Widziałem już wpis. Zdawał mi się ‚podejrzany’. Zerknę potem, kto się tam produkuje.

      • ///Widziałem już wpis. Zdawał mi się ‚podejrzany’. Zerknę potem, kto się tam produkuje.///

        Wpis jest debilny na miarę żydów z neon i ich debilnej manipulacji

        Że niby sprzęt z usraela to nie prawda , więc społeczeństwo ma się domagać więcej prawdziwego.

        ?Bomb atomowych i uj wie czego, debile z neon (administracja) to sugerują z ich nowym nickiem.

        To jest parcharcha 100%

        • ~ali

          „Wpis jest debilny na miarę żydów z neon i ich debilnej manipulacji”. -

          — Tak.
          Wpisałem swoją (ironiczną) uwagę:
          „@Autor and @Komentatorzy
          Dobra ustawka!
          Świetna zmyłka!
          Zastanawiam się, kto jest autorem notki, i nikt mi nie przychodzi do głowy.
          zygmuntbialas – 18.09.2017 – 00:11:11″.

  4. F. William Engdahl: UKRYTA WOJNA Z GOTÓWKĄ

    Operacja, która rozpoczęła się jako zwykła dyskusja akademicka trzy lata temu, przekształciła się dzisiaj w potężną kampanię propagandową prowadzoną przez najpotężniejsze instytucje świata uprzemysłowionego. To jest właśnie wojna z gotówką.

    Tak jak wojna z terrorem, wojna z rakiem, wojna z narkotykami, jej treść jest ukryta pod powierzchnią. Jeśli będziemy na tyle naiwni aby uwierzyć w dobroczynne skutki całkowitej eliminacji gotówki i zastąpienia jej cyfrowym pieniądzem bankowym, to możemy już się pożegnać z pozostałościami naszej osobistej autonomii i prywatności. Nadejdzie „Rok 1984” Orwella na sterydach.

    Postawmy sprawę jasno: nie dyskutujemy o różnych technologiach cyfrowych, tak zwanych kryptowaluttach. Nie obchodzi nas tutaj żaden system płatności podobny do chińskiego “WeChat”, e-banking, używanie kart kredytowych Visa, Master Card czy innych. Chodzi o zupełnie co innego, o cichą wojnę z gotówką prowadzoną przez instytucje publiczne.

    Mówimy o spisku, spisku kluczowyych banków centralnych, wybranych rządów, Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz głównych banków międzynarodowych, mającym na celu zmuszenie obywateli, czyli nas, do porzucenia nawyku dokonywania zakupów gotówką i przetrzymywania gotówki. Zamiast tego będziemy zmuszeni do używania cyfrowego pieniądza. Różnica może się wydawać subtelna a jest olbrzymia. Tak jak w Indiach po szalonej demonetyzacji Modiego, przeprowadzonej w 2016 roku z amerykańskiej inspiracji, obywatele bezpowrotnie stracą swoje prawo do decydowania o sposobie dokonania płatności czy prywatności w dziedzinie pieniędzy. Jeśli chcę kupić samochód i zapłacić gotówką w celu uniknięcia opłat bankowych – to zostanę pozbawiony tej możliwości. Mój bank może ograniczyć ilość pieniędzy do wykorzystania każdego dnia. Jeśli zechcę zatrzymać się w ładnym hotelu aby uczcić jakąś okazję i zapłacić gotówką w celu zachowania prywatności – to będzie niemożliwe. To widać już na powierzchni, spójrzmy głębiej.

    Do wojny przyłącza się Visa

    W czerwcu bieżącego roku Visa International ogłosiła konkurs o nazwie “Bezgotówkowe wyzwanie Visy”. Używając marketingowego bełkotu o nowych technologiach zmieniających globalny handel Visa ogłosiła konkurs adresowany do właścicieli małych restauracji w Stanach Zjednoczonych. Mają oni odmawiać akceptacji gotówki od swoich klientów i poprzestać na kartach kredytowych. Strona Visy ogłasza: “do 500.000 USD nagrody. 50 restauracji. 100% płatności kartami kredytowymi”. Dla takiego mamuta jak Visa o przychodach rzędu 15 milardów dolarów rocznie pół miliona to tylko drobne. Próbują wprowadzić karty Visa do małych restauracji rodzinnych, tego segmentu rynku, który do dzisiaj preferuje rozliczenia gotówkowe.

    Konkurs Visy zachęcający do osiągnięcia poziomu 100% płatności bezgotówkowych to nie jest przypadek. To część przemyślanej strategii wielkich graczy, w której uczestniczy nie tylko Visa ale Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Rezerw Indii i więcej podobnych instytucji.

    Międzynarodowy Fundusz Walutowy i gotowane żaby

    W marcu bieżącego roku MFW wydał raport o likwidacji gotówki (de-cashing). MFW rekomeduje likwidację gotówki w kilku etapach. Wiele z tych etapów zostało wprowadzonych w życie, niektóre już wiele lat temu i nie spotkały się z oporem, były to:

    (1) wycofanie z obiegu banknotów o dużych nominałach (CZY NIE PISAŁ PAN O DEMONETYZACJI MODIEGO W INDIACH? TAM TEŻ CHODZIŁO O BANKNOTY, MOŻE LINK, JA NIE MOGIE ZNALEŹĆ),

    (2) ustanowienie limitów na transakcje gotówkowe,

    (3) procedury zgłaszania transgranicznych operacji gotówkowych. Etapy oczekujące na wprowadzenie to ekonomiczne zachęty do porzucania gotówki, upraszczanie otwierania i transferu depozytów i dalsza komputeryzacja systemu finansowego.

    We Francji od 2015 roku ograniczenie na płatności za towary i usługi w gotówcce wynosi jeden tysiąc euro i zostało wprowadzone “w celu zwalczania prania brudnych pieniędzy i unikania opodatkowania”. Co więcej, każdy depozyt czy wycofanie gotówki w skali powyżej dziesięciu tysięcy euro miesięcznie jest automatycznie zgłaszane do Tracfin, agencji rządowej zajmującej się walką z praniem brudnych pieniędzy.

    Raport MFW wspomina również o argumencie przemawiającym za eliminacją gotówki, ma to przyczynić się do poprawy ściągalności podatków dzięki redukcji zjawiska unikania opodatkowania. Innymi słowy przymuszenie ludzi do używania cyfrowego pieniądza doprowadzi do sytuacji w której rządy wszystkich krajów OECD będą miały dostęp do danych bankowych swoich obywateli.

    W kwietniu, miesiąc po raporcie MFW, Komisja Europejska z Brukseli wydała oświadczenie o treści: “płatności gotówkowe są szeroko rozpowszechnione w finansowaniu działalności terrorystycznej. W tym kontekście zasadność utrzymywania górnych limitów na płatności gotówkowe powinna zostać ponownie rozważona. Kilka krajów członkowskich utrzymuje limity powyżej przyjętego ograniczenia.”

    Nawet legendarna szwajcarska tajemnica bankowa, na skutek nieustających nacisków Waszyngtonu, doznała szeregu wyłomów pod pretekstem ułatwiania dochodzeń w sprawie finansowania terroryzmu. Rzut oka na tytuły europejskiej prasy piszącej o atakach terrorystycznych w Barcelonie, Monachium, Londynie czy Charlottesville wystarczy, aby uznać ten argument za fałszywy pretekst.

    Dzisiaj w Unii Europejskiej w wyniku presji Waszyngtonu lokalne banki, w których przechowują depozyty obywatele amerykańscy, muszą składać raporty o wysokości tych depozytów do amerykańskiego Departamentu Skarbu. Nie dotyczy ten obowiązek Amrykanów przechowujących pieniądze w Stanach Zjednoczonych, które zyskują na znaczeniu jako raj podatkowy.

    W 2016 roku Europejski Bank Centralny przerwał emisję banknotów o nominale 500 euro argumentując, że utrudni to finansowanie terroryzmu i zorganizowanej przestępczości. Ten dość żałosny argument implikuje, że wyrafinowane sieci przestępcze opierają się na rozliczeniach gotówkowych. W Stanach Zjednoczonych czołowi ekonomiści tacy jak rektor Harvardu Larry Summers opowiadają się za wyeliminowaniem z obrotu banknotu 100-dolarowego z tego samego powodu.

    Limit 10 dolarów?

    Rzeczywisty cel tej wojny z gotówką został ujawniony w Wall Street Journal przez harwardzkiego ekonomistę, byłego głównego ekonomistę Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Kennetha Rogoffa. Rogoff opowiada się za drastycznym obniżeniem emisji banknotów przez Rezerwę Federalną. Opowiada się za wycofaniem z obiegu banknotów o nominale powyżej 10 dolarów i zmuszeniem ludności do przejścia na rozliczenia bezgotówkowe. Powtarza obowiązującą mantrę, taka operacja ma na celu walkę z praniem brudnych pieniędzy oraz z oszustwami podatkowymi.

    Ukrytym celem wojny z gotówką jest konfiskata naszych pieniędzy podczas nieuchronnego następnego kryzyu bankowego, obojętnie czy przydarzy się on w Unii Europejsksiej, Stanach Zjednoczonych czy w krajach rozwijających sie, jak Indie.

    Już kilka bnaków centralnych prowadzi politykę ujemnych stóp procentowych, fałszywqie twierdząc że ma ona na celu pobudzenie wzrostu po kryzysie bankowym i finansowym z 2008 roku. Politykę tą prowadzą banki centralne UE, Japonii i Danii. Ich zdolność do oniżania stóp procentowych jest osłabiania przez powszechny dostęp do gotówki.

    Wyżej cytowany raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego stawia kawę na ławę: “w szczególności, polityka ujemnych stóp procentowych staje się dostępną opcją w sytuacji, gdy oszczędzanie w gotówce będzie utrudnione czy niedostępne. W wyniku polityki eliminacji gotówki większość pieniądza będzie przechowywana w systemie bankowym i dlatego będzie podlegała ujemnemu oprocentowaniu, które stanowić będzie zachętę do konsumpcji …” Stanie się tak dlatego, że wasz bank będzie was obciążał opłatą za “usługę” przechowywania pieniądza, którego mogą oni używać do zarabiania jeszcze większych pieniędzy. Dlatego mamy zacząć wydawać pieniądze tak, jakby nie było jutra.

    Niemiecki ekonomista Richard Werner zauważa, że ujemne stopy procentowe podwyższają koszty ponoszone przez banki. “Banki odpowiedzą przenosząc koszty na klientów. Ze względu na zerowe oprocentowanie depozytów banki poniosą stopy kredytów (…). W krajach prowadzących politykę negatywnych stóp procentowych takich jak Dania czy Szwajcaria, dane empiryczne wskazują że ten instrument nie jest efektywny w pobudzaniu gospodarki. Wręcz przeciwnie. To dlatego że ujemne stopy procentowe narzucone są przez bank centralny bankom komercyjnym, a nie prywatnym kredytobiorcom.”

    Werner zauważa że ujemne stopy procentowe Europejskiego Banku Centralnego są skierowane przeciwko tradycyjnie konserwatywnym bankom oszczędnościowym takim jak niemieckie Sparkassy czy Volksbanki i przyniosą korzyści mega-bankom typu Deutsche Bank, HSBC, Societe Generale, Royal Bank of Scotland, Alpha Bank w Grecji, Banca Monte dei Paschi di Siena we Włoszech i innym. Prezes EBC, Mario Draghi był już partnerem w Goldman Sachs.

    Dlaczego teraz?

    Nasuwa się pytanie: dlaczego teraz tak pilnie promują eliminację gotówki instytucje takie jak banki centralne czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy? Intensywna kampania, prawdziwa wojna z gotówką rozpoczęła się od Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w styczniu 2016 roku, gdzie zebrały się tuzy z najważniejszych rządów, banków centralnych i korporacji ponadnarodowych.

    Kilka miesięcy później, w listopadzie 2016 roku, indyjski rząd Narendy Modiego, prowadzony przez ekspertów z USAID i VISA, ogłosił przymusowe wycofanie z obiegu banknotówo największych nominałach, 500 rupii i 1000 rupii (~32 i ~65 złotych). Rząd Modiego twierdził, że operacja miała na celu uderzenie w nielegalną gospodarkę, walkę z brudnymi pieniędzmi i finansowanie nielegalnych operacji i terroryzmu.

    Warto wspomnieć że indyjski parlament ostatnio przeprowadził badanie skutków wojny z gotówką wypowiedzianej przez Modiego. Raport Parlamentarnego Komitetu Demonetyzacji stwierdził, że żaden z deklarowanych celów operacji nie został osiągnięty. Nie znaleziono żadnych “brudnych pieniędzy” i demonetyzacja nie miała wpływu na finansowanie terroryzmu, co było przecież pretekstem używanym przez rząd dla wprowadzenia tak drastycznej w skutkach społecznych operacji. W raporcie odnotowano, że choć bank centralny Indii rzekomo walczył z brudną gotówką poprzez demonetyzację, wielkie sumy nielegalnych pieniędzy ulokowanych w rajach podatkowych po prostu wróciły do Indii pod szyldem “inwestycji zagranicznych” w procesie podobnym do podróży na karuzeli.

    Raport stwierdził dalej że indyjska gospodarka poważnie ucierpiała wskutek demonetyzacji Modiego. Produkcja przemysłowa w kwietniu 2016 roku spadła o szokujące 10,3% w porównaniu z poprzednim miesiącem gdyż tysiące małych przedsiębiorstw rozliczających się w gotówce zostało pozbawione funduszy. Rząd indyjski ostrzegł główne indyjskie mass-media przed publikacją raportu Parlamentu.

    Jeśli połączymy te wszystkie fakty, jasnym się stanie że wojna z gotówką to wojna z naszą osobistą swobodą. Zmuszenie do rozliczania się w pieniądzu cyfrowym jest następnym krokiem w kierunku konfiskaty pieniędzy w Unii Europejskiej, Stanach Zjednoczonych czy w innym miejscu, gdzie wybuchnie następny wielki kryzys finansowy podobny do tego z lat 2007-08.

    W drugiej połowie lipca tego roku w trakcie swojej prezydencji Estonia zgłosiła propozycję, która została poparta przez Niemcy, aby krajowi regulatorzy rynku mogli “tymczasowo” zatrzymać proces wycofywania funduszu z zagrożonego upadkiem banku przed nasileniem paniki. Precedens miał już miejsce na Cyprze oraz w Grecji, gdzie wprowadzono ograniczenia dziennych wypłat z bankomatów.

    Doświadczony amerykański analityk bankowy Christopher Whelan zauważa że władze UE nie zdołały uporządkować sytuacji po ostatnim kryzysie finansowym z 2008 roku. Twierdzi że “pomysł odebrania dostępu do depozytów bankowych ludziom, którzy zwykle gromadzą fundusze o saldach znacznie niższych niż poziom objęty gwarancjami (często ~100 tys. euro) stanowi niemalże gwarancję wystąpienia runu na banki w przyszłości, kiedy banki znowu wpadną w kłopoty.” Whelan mówi, że dziewięć lat po kryzysie finansowym z 2008 roku europejskie banki znajdują się w fatalnym stanie, jeden bilion euro w systemie stanowią złe długi. To bardzo dużo, 6,7% europejskiego PKB, w Stanach Zjednoczonych i Japonii jest to odpowiednio 1,7% i 1,6%

    Jeśli rządy, czy to w Unii Europejskiej czy w Indiach czy gdziekolwiek indziej, nie powstrzymają nieczystych praktyk swoich największych banków, które zmuszają ludzi do porzucenia gotówki na korzyść pieniądza elektronicznego całkowicie zależnego od systemu bankowego, to podczas następnego kryzysu nasze pieniądze zostaną skonfiskowane. Jeśli jesteśmy na tyle głupi aby to zaakceptować, to zasługujemy na utratę naszej finansowej autonomii. Na szczęście istnieje silny opór wobec likwidacji rozliczeń gotówkowych w krajach takich jak Niemcy. Niemcy przypominają hiperinflację tak 20-tych Republiki Weimarskiej i kryzysy bankowe z 1931 roku, które doprowadziły do Trzeciej Rzeszy. Taktyka Międzynarodowego Funduszu Walutowego oparta jest na chińskim przysłowiu o wolno gotowanej żabie. Tylko że ludzie to nie żaby.

    A Sinister War on Our Right to Hold Cash
    By F. William Engdahl
    http://www.williamengdahl.com/englishNEO21Aug2017.php

    Przetłumaczył: Metro

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.