Co się dzieje w Syrii – 17.04.2017.

O rzekomym użyciu broni chemicznej przez wojska rządowe w Syrii mówi Harold Hoover: 
https://de.southfront.org/der-deklassierte-bericht-des-weisen-hauses-bezuglich-des-angriffs-mit-chemischen-waffen-idlib-propaganda-oder-inkompetenz/

Biały Dom opublikował 11 kwietnia br. 4-stronicowy raport o rzekomym ataku z użyciem broni chemicznej w miejscowości Khan Shaykhun w syryjskiej prowincji Idlib.

Znalezione obrazy dla zapytania khan shaykhun

Khan Shaykhun

Stany Zjednoczone oskarżyły rządy Syrii i Rosji o szerzenie dezinformacji i ‚fałszywych stwierdzeń’, odnoszących się do wydarzenia, dodając, że Waszyngton jest pewny, iż to rząd Asada jest odpowiedzialny za atak. Jednakże raport zawiera tylko streszczenie całości. Według tej wersji USA posiadają dowody ataku, ale nie mogą ich publikować ze względów bezpieczeństwa.

Raport stwierdza, że rząd syryjski zachowuje zdolność do przeprowadzenia ataków z użyciem broni chemicznej w celu zapobieżenia ‚utraty terytorium, które uznane jest za ważne i decydujące’. Do tego istnieją w raporcie tylko historie, które są uporczywie publikowane przez pro-opozycyjne media oraz aktywistów – zwolenników Hayat Tahrir al-Sham (wcześniej Jabhat al-Nusra, odłamu al-Kaidy) i Ahrar al-Shan (radykalnej grupy islamskiej, współpracującej do 2014r. z IS).

Należy zauważyć, że w tym raporcie, zatytułowanym „Historia opozycji” są dołączone ‚nowe’ fakty, np. niektóre osoby ‚związane z programem broni chemicznej’ były w momencie ataku obecne na lotnisku wojskowym Shayarat. Jednak brak jakichkolwiek dowodów.

Znalezione obrazy dla zapytania użycie broni chemicznej w syrii - zdjęcia

Ponadto, jeśli personel Białego Domu naprawdę wierzy, iż ‚reżim Asada’ na początku kwietnia poniósł znaczące porażki w całym kraju czy w północnej Hama, to zapewne nie zna aktualnych map, przedstawiających sytuację w Syrii.

Do 4 kwietnia jednostki rządowe odniosły prawie zawsze zwycięstwa nad ‚siłami opozycji’ w północnej Hama – ‚szczegół’ zignorowany w raporcie. Od tamtej pory sytuacja jest mniej lub bardziej stabilna. Jednak raport jednoznacznie sugeruję, że syryjski rząd był zmuszony do użycia broni chemicznej, by ratować się w niekorzystnej sytuacji.

Następnie raport przypomina filmy-wideo, przedstawione przez ‚opozycję’ oraz sprawozdania ‚organizacji praw człowieka’. Dokument podkreśla, że ‚opozycja’ nie mogła zrealizować więcej filmów i napisać więcej relacji, gdyż byłoby to zbyt skomplikowane. Pamiętamy, że tzw. białe hełmy i medialni aktywiści, połaczeni w swych działaniach, byli głównym źródłem wielu raportów.

Pozostała część amerykańskiego opracowania poświęcona jest obwinianiu i potępianiu Syrii i Rosji za domniemany atak chemiczny, a także za rozpowszechnianie fałszywych informacji o tym ataku. Interesujące jest to, że zarówno dokument, jak i amerykańscy dyplomaci nie piszą nic o tym, że jest konieczne, by to wydarzenie było zbadane przez międzynarodowe gremium. Właściwa analiza takiego zdarzenia jest szczególnie ważna w sytuacji, gdy są sprzeczne zeznania różnych stron.

Ten cały pretekst, jak i uzasadnienie, iż rząd syryjski działał zdesperowany, używając przy tym broni chemicznej daleko od linii frontu, jak też to, że Biały Dom nie jest w stanie zapewnić prawdziwych dowodów, kto faktycznie przeprowadził atak, skłaniają nas do stwierdzenia, że wartość tego raportu wydaje się być bardzo wątpliwa.

Przetłumaczył: Zygmunt Białas.

13 Komentarze

  1. W międzyczasie „umiarkowana” „opozycja” syryjska dokonała aktu terroru na cywilnych szyickich uchodźcach z od wielu lat oblężonych i odciętych przez „rebeliantów” wiosek Fua i Kafraja. Bydlęta zwabiły do autobusu 3-4 letnie głodne dzieci rozrzucając czipsy, po czym zdetonowały samochód-pułapkę. Samych trupów ponad setka, rannych pewnie wielokrotnie więcej.

    Ale media głównego ścieku nawet się nie zająkną, a cóż dopiero mówić o jakiejś rezolucji ONZ, jak w przypadku ataku chemicznego w Chan Szajchun.

    https://www.youtube.com/watch?v=EmkK0jXSJQs

  2. ~grzanek

    https://www.youtube.com/watch?v=EmkK0jXSJQs

    — Coś strasznego. „Ale media głównego ścieku nawet się nie zająkną, a cóż dopiero mówić o jakiejś rezolucji ONZ, jak w przypadku ataku chemicznego w Chan Szajchun”.

    — I te media narzucają całkiem fałszywy obraz rzeczywistości. To bardzo niepokojące.

  3. Z NEON-u

    „Ja slucham regularnie Zyrynowskiego a takze ogladam programy Solowiewa. Znakomite zrodlo informacji.
    A Zyrynowskiego lubie bo to nie tuzinkowy pyskacz. Kolorowy jezyk i maniery.
    I zazdroszcze Rosjanom, ze moga sie tak publicznie wyklocac bezkarnie.

    Ja mam juz powyzej uszu tej bufonady medialnej i wariackiej poprawnosci politycznej, w ktorej wolno wszystko byle niczego nie dyskutowac.. Nie wolno sie smiac, miec nadziei, uczyc sie historii, dotykac tematow, ktore sie wierchuszce nie podobaja. Programy satyryczne sa plytkie, glupie i nie do smiechu, bo strach dotknac gdzie najbardziej boli.
    Polski kabaret, jeden z najlepszych w swiecie, diabli wzieli .

    Wychowali mnie w PRL- swieckim systemie, ktory nie burzyl kosciolow, nie wywracal liturgii do gory nogami i uczyl przyjazni miedzy narodami.
    A smac sie wolno bylo zawsze.
    Byly nawet zarty o ograniczeniu zartow.
    Z przymruzeniem oka Cyrankiewicz wysluchiwal mocnych dowcipow o sobie.
    Pamietam kabaret Jamy Michalikowej, gdzie nie bylo swietosci politycznych, nasmiewalismy sie z Motyki i z cenzury, a studencki kabaret Salamandra, w ktorym tez bralam udzial, korzystal z tekstow Slawomira Mrozka i nasmiewalismy sie ze „Sloneczka” (Stalina). Nasladowalismy w czasie Juwenaliow Gomolke i ” pod Adasiem” (Pomnikiem Mickiewicza) wszystkie chwyty satyryczne byly dozwolone. Byl to rodzaj Hyde Parku.

    W wyzwolonej i demokratycznej Polsce strach pisac, mowic, wykladac na tematy zakazane typu:
    - Holokaust
    - wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej
    - kto naprawde zabil prezydenta Narutowicza
    - przyjazni miedzy narodami (vide: Serbia, Rosja)
    - Mateusz Piskorski
    - Historia Polski powojennej
    - radosne efekty welwetowej rewolucji Sorosa w Polsce
    Zakazana jest historia Polski miedzywojennej

    Mamy natomiast nakazane wychwalac:
    - Solidarnosc, ktora podobno nam „otworzyla drzwi na Zachod” – co jest bzdura, bo to Zachodowi utworzono wrota do Polski.
    - Mamy chwalic wspanialy system rzadow oligarchii
    - mamy chwalic Ameryke jako obronce polskiego narodu
    - mamy potepiac Armie Czerwona a wychwalac i … utrzymywac Armie bandery i tych co nas mordowali.
    -Jestesmy w przyjazni z Unia a wiec na uroczystosci zakonczenia wojny z Niemcami zapraszamy tylko Niemcow
    - mamy wychwalac i kupowac tylko szmaty markowe i zagraniczne ciuchy, zagraniczne auta
    -radoscia napawa nas sama mysl, ze mamy w Polce obce wojska – mniej wiecej tyle samo narodowosci obcych zolnierzy co obecnie ma Syria.
    Te wszystkie narodowsci w obcych wojskach pomoga nam zniszczyc jeden cel: Moskwe.
    - A kazdy, kto popiera narod rosyjski jest albo zydem albo szpiegiem Putina.

    Takiego kaftanu bezpieczenstwa nie mieli Polacy nawet w czasie rozbiorow a nawet w czasie okupacji niemieckiej.
    Pod zaborami, Sienkiewicz tworzyl swoje patrityczne basnie, a w czasie wojny mielismy podziemie i komplety nauczania, gdzie uczyli historii i poprawnego pisania.
    W wolnej i demokratycznej Polsce za krytykowanie Solidarnosci na blogach mozna dostac po pysku juz nie mowiac o wyzwiskach.
    Bo teraz nam przyswieca:
    Ein Fuhrer
    Ein Partei
    i Maryja Wieczna Dziewica

    PS. Najnowsza historia Polski: „Od ksiedza Marka (Konfederacja Barska) do ksiedza Rydzyka”

    Tiamat 18.04.2017 – 10:47:59

    * * *

    Pisze Pani: „W wyzwolonej i demokratycznej Polsce strach pisac, mowic, wykladac na tematy zakazane typu:
    - Holokaust
    - wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej
    - kto naprawde zabil prezydenta Narutowicza
    - przyjazni miedzy narodami (vide: Serbia, Rosja)
    - Mateusz Piskorski
    - Historia Polski powojennej
    - radosne efekty welwetowej rewolucji Sorosa w Polsce
    Zakazana jest historia Polski miedzywojennej”. -

    — Oj, więcej jest tych zakazanych tematów. Niby można to i owo napisać, ale konsekwencje są okrutne. Było tyle w Polsce ‚samobójstw’, a dr Mateusz Piskorski siedzi już jedenasty miesiąc w więzieniu. Zastanawia mnie przy tym bezsilność opinii publicznej, zarówno w Polsce, jak i w świecie ‚cywilizowanym’.
    I zastanawiające jest, że wielu ludzi (w tym przede wszystkim z tytułami mgr) wierzy w liczne bzdety, pzekazywane przez polityków i media.

    zygmuntbialas 18.04.2017 – 12:21:08″.

  4. Sz. Pani @Tiamat, jak już kiedyś pisałem także jestem dzieckiem PRL-u, studiującym w Krakowie i wychowanym w dawnych, konsekwentnych zasadach odpowiedzialności za to co się robi i co się mówi. Ale w tamtym ustroju człowiek nie musiał uprawiać tak drastycznej autocenzury swojego postępowania, mimo ideowej zasady klasowej odpowiedzialności społeczeństwa wobec państwa, bo był bardziej niezależny materialnie jako osoba od właściciela środków produkcji.
    Pozwalało to osobom chcącym rozwijać się indywidualnie we wszechstronnych kierunkach, bo podstawowy byt materialny mieli zapewniony jeśli im się tylko chciało pracować.
    W momencie przejęcia środków produkcji przez określoną grupę społeczną, wywodzącą się nie tylko z Solidarności, ale także z PZPR i innych partii, wprowadzono do ustroju zasady kapitalizmu przez co ubezwłasnowolnili ludzi pracujących. Bo jak się człowiek wychyli to zostanie upupiony w taki czy inny sposób.
    W socjaliźmie jak pracownik czuł się pokrzywdzony to mógł zwrócić się ze swoim problemem jak nie związków zawodowych to do organizacji partyjnych, ba nawet wyższych szczebli i w większości takich interwencji następował jakiś odzew. A teraz do kogo taki pracownik może się zwrócić, związki zawodowe (poza państwowymi firmami, a tych jest już coraz mnie) siedzą jak mysz pod miotłą, partie pomagają (popierają) tylko swoich prominentnych działaczy ich popularyzujących, ksiądz proboszcz sam główkuje jak by tu wyciągnąć od państwa jak najwyższą kasę, więc zostaje on sam ze swoimi problemami. I jeśli nie dysponuję olbrzymim samozaparciem (siłą woli) i konsekwencją w postępowaniu zostaje ze społeczeństwa wyalienowany i albo ląduje w psychiatryku albo kończy ze sobą. Otoczenie widząc skutki takiej indywidualnej niezależności podświadomie przeświadcza się, że wychylać się nie popłaca i w rezultacie siedzi cicho harując niejednokrotnie gorzej niż niewolnik. A na dodatek media utwierdzają go w przekonaniu, ze to nieprawda bo żyje on przecież w demokratycznym i wolnym kraju, a jego sytuacja wynika z jego braku umiejętności, wiedzy, doświadczenia, etc.
    Skutkiem tego jeden z najbardziej niezależnych narodów jakim BYLI Polacy stał się wyrobnikiem dla nowej kasty „panów”.
    Proszę zauważyć, że w tak krytykowanym i postponowanym PRL robotnicy potrafili się zbuntować po podniesieniu ceny artykułów podstawowych (spożywczych) o kilka procent. I działo to się regularnie 1956, 1970, 1980, 1989 co 15 do 10 lat.
    A dzisiaj, mimo że ubóstwie żyje wg oficjalnych statystyk około 60% społeczeństwa, a około 10% zmuszone jest poszukiwać dochodu w śmietnikach, przez prawie 27 lat nikt nie potrafił się wychylić i zaprotestować.
    Dla mnie to jest najsmutniejsze, bo zostałem wychowany w przekonaniu, ze nie pieniądz jest najważniejszy, a osobisty rozwój człowieka. Pieniądz zdobywany solidną pracą ma służyć temu celowi.
    Przejęcie przez Polskę zachodnich zasad gospodarczych opartych na konsumpcjoniźmie, a także metod kształcenia młodego pokolenia w oparciu o zasadę, że on i jego „chcieć” jest najważniejszą zasadą życiową poparte nachalna propagandą medialną, w przeciągu zaledwie jednego pokolenia doprowadziło do takiego niesamowitego zatomizowania społeczeństwa. Uważam, że nawet gdyby nastąpiło zagrożenie jego bytu to i tak nie nastąpiłoby jego otrzeźwienie.

  5. ~Rysa

    „Proszę zauważyć, że w tak krytykowanym i postponowanym PRL robotnicy potrafili się zbuntować po podniesieniu ceny artykułów podstawowych (spożywczych) o kilka procent. I działo to się regularnie 1956, 1970, 1980, 1989 co 15 do 10 lat”. -

    — Jest więcej takich niejednoznacznych faktów, np. notoryczny brak towarów w okresie Solidarności. I smutne jest to, że nie ma liczących się niezależnych historyków i politologów, którzy uczciwie opisaliby pozytywne, jak i negatywne strony naszego życia w PRL.

    Przeniosę Pański wpis do NE. Tam może dostrzeże Pani Tiamat Pański wpis :)

  6. Rysa
    Wlasnie wyjechala do domu nasza wnusia, ktora spedzala z nami Swieta. Wnusia mieszka daleko wiec teraz rzadziej sie z nia widzimy.
    Urodzona, wychowana i wyksztalcona w tzw. anglosaskiej kulturze wnuczka mimo wszystko zachowala troche tej europejskiej ciekawosci swiata.
    Wspolne spedzanie czasu to doskonala okazja, zeby sobie pogadac i nigdy sie nie nagadac.
    Poniewaz nasze dziecie pracuje w duzej firmie w dziale co sie nazywa media &communication – bo taki ma zawod- a pisanie odziedziczyla po babci, wiec mamy o czym gadac.
    Ostatnio nasza wysoko wyksztalcona wnuczka w bardzo drogiej szkole anglikanskiej i po dwoch dyplomach niwersyteckich, poczula niedosyt wiedzy… historycznej.
    Wiec z dziadkiem zasiada do nadrabiania kolosalnych brakow z historii starozytnej i sredniowiecznej, a ze mna opowiadamy o Polsce.
    Wnuczka nie moze zrozumiec, dlaczego wyjechalismy z „komuny” jak nam tam bylo dobrze.
    I nie moze zrozumiec, dlaczego sie upieram, ze w kapitalizmie nie ma demokracji.

    No wiec tlumacze, ze wyjechalismy w 1980 roku bo sie wystraszylismy zmian i Solidarnosci.
    Ja sie balam tych wiecznych strajkow bez powodu. I strajkow i prywatnych rachunkow za gaz i swiatlo.
    A przyjechalismy na tzw. gleboki Zachod z Westminsterskim systemem i doznalismy szoku, mimo, ze juz poprzednio oboje z mezem bywalismy we swiecie. W Anglii, w Europie, Japonii.
    Moim pierwszym szokiem bylo szukanie pracy a wlasciwie zebracze proszenie o prace.
    Do tej pory nie potrafie zrozumiec tych idiotycznych ‚rozmow kwalifikacyjnych” – po naszemu „interview o prace”.
    W Polsce szanowano dyplomy. Kazdy kto ukonczyl studia mial gwarancje otrzymania pracy w swoim zawodzie i kazdy kadrowiec wiedzial, ze dyplom jest gwarantem naszego przygotowania do zawodu.
    Bo programy studiow byly dostosowane do potrzeb panstwa. Polska budowala fabryki – potrzebowala inzynierow. Budowala szkoly – potrzebna byla kadra nauczycielska do 13 przedmiotow wykladanych w szkole.

    I mimo, ze oboje z mezem dostalismy prace zgodnie z naszymi kwalifikacjami po trzech tygodniach pobytu na Zachodzie , to juz nastepne stanowiska musielismy odrobic tymi kompletnie idiotycznymi rozmowami i spowiedzia co wiem i umiem. Nie pomogly kolejne dyplomy z lokalnych uczelni.
    Dno.
    Bo oprocz rozmow kwalifikacyjnych sa jeszcze pokatne mianowania na kazde niemal stanowisko dla krewnych i znajomych. Nie potrzeba ani dyplomu ani wiedzy ani przygotowania do zawodu. Wystarczy krewny albo milosny partner w firmie.
    Wiem, ze wielu Polakow zmienialo nazwiska na aglo-brzmiace, zeby dostac szybciej prace i dostepna dla nie-emigrantow.

    W zwiazku z ta idiotyczna polityka rekrutacyjna skutki w zakladzie nie daja na siebie dlugo czekac. Co chwile sie zamykaja jakies zaklady bo zawalio zarzadzanie, korupcja, brak kompetencji…

    Parlament jest pelen prawnikow bez praktyki prawniczej i buchalterow od siedmiu bolesci a spoleczenstwo w ogole nie jest reprezentowane w parlamencie.
    Poniewaz Polska dogonila Zachod to tez tak teraz podobnie wyglada.
    Na czele firmy budowlanej nie musi stac inzynier budownictwa; wystarczy pociotek debila z klubu golfowego albo z Rotary Club.
    W Polsce historyk jest ministrem wojny z Rosja i widac to az nazbyt wyraznie. Prezydentem moze byc tez nalogowy pijak, agent obcego wywiadu, czy nieuk co sie podpisac nie potrafi.

    Nie ma taryfikatora plac. Wielkie osiagniecie! Krewny i znajomy krolika moze nic nie umiec i nie miec zadnego wyksztalcenia i zarabiac miliony.
    Z tego wynika, ze wklad pracy nie ma zadnego znaczenia.
    Satysfakcja z pracy i szanowanie pracowitych osob w ogole nie ma miejsca bo liczy sie tylko zadowelenie wlasciciela firmy, ktorego i tak nikt nigdy nie oglada.
    Straty materialne z tego powodu sa olbrzymie. Bo za bledy w zarzadzaniu, korupcje, nieuctwo i straty nie ma zadnej odpowiedzialnosci.
    Widac to na przykladzie bankow i wydatkow militarnych: niby prywatne firmy ale zyja na garnuszku podatnika.
    Pentagon ostatnio nie moze sie doliczyc trylionow dolarow utopionych w Afganistanie. Nasz Macierewicz pladruje kase budzetowa a prywatne rzadowe eskapady nieudane kosztuja miliony. Obce firmy wysysaja krew nie tylko z Polski ale i panstw na Zachodzie. Nie ma planowanej gospodarki bo to podobno relikt komunizmu. Mozna to powiedziec Chinczykowi!.
    Niemcy do tej pory maja gospodarke planowana.
    W USA zas i wasalach Anglii i Ameryki nie wiadomo kiedy bedzie potrzebny most albo droga a jezeli juz, to zlodziejska firma prywatna wybuduje za pieniadze unijne droge i potem bedzie zbierac oplaty do prywatnej kieszeni za przejazd.
    Infrastruktura jest sierotka kapitalizmu. Zaden deweloper nie wybuduje mostu ani wiejskich drog.
    Opowiadam wnuczce, ze martwi mnie ten kaftanik bezpieczenstwa jak w domu wariatow:
    Wszystko tu jest rzadzone przez biznes i tzw. promocje i reklamy.
    Po raz pierwszy w zyciu dowiedzielismy sie, ze nie wolno pic mleka, jesc masla, chleba i trzeba byc na diecie i wygladac jak malpa chora na gruzlice.
    Swiezego mleka nie mozna nigdzie kupic bo korporacje zalely sie ‚przetworstwem’, pasteryzowaniem i zatruciem mleka chemikaliami.
    Chleba nie wolno jesc bo sie tyje, opalac sie nie wolno bo mozna dostac raka, nie mozna nosic chustki na glowie bo ktos pomysli, ze to muzulmanka, nie wolno opowiadac kawalow o murzynach, pedalach, kobietach tesciowych, mezczyznach, zydach…
    Ale wolno handlowac narkotykami, bronia, nerkami, dziecmi i kobietami.
    pelny Zachod.
    Kobieta pracujaca nie moze miec dzieci bo jej nie stac ani na nianke, ani na przedszkole (150dolarow dziennie), ani na urlop macierzynski ani na wakacje, ani na obozy, na lekcje gry na fortepianie ani na sport ani nawet na dzieci.
    Takiego zniewolenia kobiety pracujacej jak na Zachodzie nie bylo nigdzie w historii swiata.
    Bo kobieta musi „wygladac” jak idzie na interview o prace. Nie dostanie pracy jak nie ma wlasnego srodka lokomocji. Ale za ten srodek lokomocji trzeba placic: nie tylko za auto, benzyne, parking, garaz, rejestracje, ubezpieczenie. Co chwile lataja mandaty za byle co. Nawet za wadliwe kamery.
    Kobieta po pracy musi zadbac o dom i dzieci. I glupiego meza, ktory przychodzi z pracy zmeczony i zdenerwowany i musi sobie odpoczac.

    Bez wzgledu na plec, w pracy obowiazuje poprawnosc polityczna i permanentne zagrozenie utraty pracy bez powodu i bez uprzedzenia.

    W najgorszych czasach stalinowskich nie bylo takiego oglupiania ludzi jak w kapitalizmie.
    Bo w czasach stalinowskich wiedzielismy, ze rzad jest do dupy, a te wszystkie hasla i slogany socjalistyczne to tylko zgrywa i nie nalezy sie tym przejmowac. Wybory byly obowiazkowe wiec sie nikt nimi nie przejmowal. Reklam kretynskich nie bylo i nikt nam nie wmawial, ze nie wolno jesc cukru, soli, bulek, smazonej cebuli, chleba ze smalcem… w ogole nikt sie nie wtracal do tego co jemy i w co sie ubieramy.
    I nie wiedzielismy ze ryb jesc sie nie powinno bo zawieraja olow i rtec z zanieczyszczen wody w morzu.
    I nikt nas nie straszyl wojnami
    Ani nikt nie wyrzucal z mieszkania za nieplacenie czynszu
    Ani nikt nie odbieral dziecka ubogiej kobiecie.

    Nie wszystko nasza wnusia porafi zrozumiec. A wlaszcza tego, ze moze istniec system, w ktorym nie ma bezrobocia i jak to mozliwe zeby byc na obozie harcerskim caly miesiac a w drugim miesiacu wakacji byc na kolonii.
    A w zimie na zimowisku.

    • Szanowna Pani @Tiamat, dopiero obecnie mogę coś napisać, gdyż mój comp dostał jakiejś „idee fixe” i nie chce działać. Nawet dwa firewalle (Awast i Kaspersky) nie moga mu dać rady więc muszę czekać aż zaprzyjaźniony informatyk to wyreguluje.
      Chcę powiedzieć, że Pani posty są praktycznie nadawane na tych samych „falach” na których i ja się poruszam.
      Uważam, że taki odbiór (ogląd) rzeczywistości wynika z kreacyjnego charakteru człowieka, któremu tą cechę pomogło ukształtować wychowanie w domu i szkole, a zwłaszcza zasada, którą moja mama wbijała mi do głowy niejednokrotnie przy pomocy lania, że „najpierw posłuszeństwo (obowiązek który ma się wykonać), a później nabożeństwo (czyli możliwość duchowego odpoczynku, odprężenia). Dlatego niezmiernie doceniam Pani posty, gdyż niosą one w sobie, mimo niejednokrotnie krytycznej oceny, duży ładunek optymizmu, co osoby o pokrewnym procesie myślenia pobudza do twórczego działania.
      Ponieważ całe swoje życie spędzam w kraju, a wyjazdy zagraniczne występują u mnie obecnie tylko jako wypoczynkowo-turystyczne, dosyć trudno jest mi sobie wyobrazić jak można na stałe w pełni funkcjonować w warunkach totalnej ingerencji w życie człowieka. To się już przeniosło do Polski, przykładowo mimo posiadania utajnionego osobistego nr telefonu dostaję telefonicznie dziennie prawie kilkanaście różnego rodzaju ofert, reklam, propozycji współpracy, etc. Na dzisiaj z tym sobie radzę informując interlokutora, że swoje propozycje powinien przesłać pisemnie, albo conajmniej e-mailem.
      Podziwiam zatem Pani zdolność funkcjonowania w takim otoczeniu i to przy zachowaniu swoich zasad życiowych.
      Takim moim obecnie „credo” jest przekazanie młodszemu synowi (11 lat) umiejętności zdobywania wiedzy i praktycznego stosowania jej w życiu. I trochę mi to wychodzi co mnie niezmiernie cieszy. Jeśli natomiast chodzi o wnuczkę to Ona ma wyjątkowo ciekawe zestawienie zainteresowań, bo oprócz matematyki ma szerokie zainteresowania artystyczne. Połączyła to i kończy technikum informatyczne o profilu aranżacji artystycznych.
      Pozdrawiam serdecznie i kłaniając się nisko proszę o dalsze tak interesujące komentarze.

  7. ~Tiamat

    „… nikt nie wyrzucal z mieszkania za nieplacenie czynszu.
    Ani nikt nie odbieral dziecka ubogiej kobiecie”. -

    — Inaczej wyglądał też podział dochodu. Nie było tak drastycznych różnic, jak to jest obecnie. Było biedniej (po wojnie), było skromniej później, bo ciągle dawały znać o sobie zniszczenia wojenne. Przeznaczano około 25% dochodu na inwestycje, co zmniejszało znacznie spożycie, a w III RP sprzedano znaczną część tego majątku.
    Można wspomnieć o utrzymaniu poziomu przez oświatę, wtedy też krytykowanej. Zresztą trudno jest obiektywnie porównywać, bo rozwój techniki przynosił zmiany, zarówno w Polsce, jak i za granicą.
    Byłem krytyczny wobec tzw. realnego socjalizmu, ale gdy widzę dzisiejsze realia i słyszę równocześnie, że lata PRL były ‚dziurą w historii Polski’, to jest we mnie opór wobec taniej propagandy.

    Wspomniałem już Pani, że 30.04. lub 01.05. przypomnę któryś z Pani tekstów, dotyczących naszego życia w Polsce Ludowej.

  8. Zdaje sie, ze na tych samych falach nadaje pan Tadeusz Binek, architekt pierwszych osiedli mieszkaniowych i szkol w Nowej Hucie.
    Ja utrzymuje z nim staly kontakt i bardzo sobie cenie jego uwagi.
    Pan Tadeusz wytlumaczyl mi ostatnio swoj poglad na demokracje.
    Za jego zezwoleniem cytuje fragmenty jego listu:

    „W emailu z 28.03 potwierdziłem, że w USA jest 50 lat za murzynami i 100 lat za Azją pod względem realnej demokracji. Dodałem, że również w PRL była lepsza. Oczywiście rzecz w tym jakie kryteria przypiszemy demokracji. Otóż demokracja to łacińskie określenia w tłumaczeniu bezpośrednim – władza ludu. Potocznie interpretuje się, że wyrażana ona jest przez wybór władz-rządu przez ogół obywateli. Jeśli się do tego ograniczyć, to w największym stopniu ustrój demokratyczny funkcjonował ongiś w małych społeczeństwach plemiennych, rodowych,gdzie wszyscy ich członkowie, czy też określeni przedstawiciele, wybierali wodza, naczelnika radę starszych itp.,sprawujących potem władzę, często dożywotnio.

    …Zmieniły się ustroje w wielu krajach i powstało wiele nowych państw. Były to prawie bez wyjątku republiki, z obieralnymi partiami politycznymi, które wyłaniały rządy na określone kadencje czasowe. Większość z nich deklarowała się jako państwa demokratyczne i ludowe, w tym wszystkie państwa bloku socjalistycznego. Stąd ich nazwy: Niemiecka Republika Demokratyczna, ChińskaRepublika Ludowa, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, Demokratyczna Republika Konga itd. Stare państwa zachodnie w swej propagandzie określały się natomiast jako „Wolny świat”, „Zachód”, unikając przymiotnika „demokratyczny” jak ognia.

    Dopiero za rządów Cartera w swej propagandzie zimnowojennej zagarnęli i przypisali sobie ten przymiotnik i stał się on ich głównym wyznacznikiem. Ich ustroju kapitalistycznego, globalizacji, w tym nawet wojny, bombardowania, ich embarga, sankcje i w ogóle wszystko co robią są demokratyczne. I odwrotnie wszystko co robią ich „wrogowie” jest niedemokratyczne, sfałszowane, pozorowane, Między innymi na przykład wszelkie wybory obywatelskie, nawet przed ich przeprowadzeniem.

    …A dlaczego w PRL było więcej demokracji? Bo biorąc pod uwagę wybory jako główne kryterium demokracji – w w III RP mamy możliwość głosowania do parlamentu raz na cztery lata, a prezydenta raz na 5 lat. Natomiast w PRL głosowaliśmy, braliśmy udział w różnych wyborach i głosowaniach10 razy więcej – w ramach swych organizacji zawodowych (ja SARP i PZiTB), organizacji młodzieżowych, politycznych, społecznych, spółdzielczych, Związku Zawodowego,Samorządu Pracowniczego, PTTK….. Można by to racjonalnie nazwać demokracją pracowniczą, nieznaną prawie w kapitalizmie, gdzie rządzi właściciel i pieniądz. Tyle dywagacji w temacie demokracji, najbardziej chyba nadużywanym i wykorzytywanym aktualnie przez polityków zachodnich.

    Serdecznie pozdrawiam
    Tiamat

  9. Jak juz jestesmy przy demokracji to ubawila mnie sensacyjna wiadomosc wlasciwie z ostatniej chwili:
    Uwieziony w ambasadzie Ekwadoruw Londynie, obywatel Australii wyrazil chec kandydowania do brytyjskiego parlamentu.
    Przypatrzmy sie jak wyglada system westminsterski uwazany za wzor demokracji parlamentarnej.

    Julian Assange troluje UK i mowi, ze moze stanac do wyborow w demokratycznej Anglii , ktora wbrew zaleceniom Narodow Zjednoczonych przetrzymuje go nielegalnie w miejscu odosobnienia od 2012 roku..

    Julian Assange oglosil, ze moze wlasciwie stanac do wyborow w przedwczesnych wyborach w Anglii.
    Wspoltworca Wikileaks zapytal na twitterze swoich sympatykow czy powinien starac sie o miejsce na „zielonych lawach” – Izbie nizszej Parlamentu Brytyjskiego.

    Twitter:
    Julian Assange.
    „Czy powinienem wziac udzial w wyborach powszechnych w Anglii? Rzad UK przetrzymuje mnie juz siedem lat bezprawnie bo nie postawiono mui zadnych zarzutow i o nic nie jestem oskarzony?
    odpowiedzi:

    31% – Tak. Koniecznie. Skompromituj ich globalnie.
    5% – Nie. Bo tak naprawde to wina US i Europy.
    16% – Nie. chodzi o wieksza rybe.

    I podczas gdy niejaki Mikey Franklin pyta czy istnieje partia tych, co uciekaja przed oskarzeniem o gwalt, i ze Assange powinien sie do tej partii przylaczyc, (NB – oskarzenie wycofano) –
    to inni radza, zeby poradzil sie Faraga jak to zrobic, albo brac udzial w wyborach w Rosji; a Nowozelandczycy nie moga sie doczekac, zeby przybyl do Nowej Zelandii, gdzie go powitaja z otwartymi rekami.

    Sprawa jedna jest powazniejsza:
    Assange jest obywatelem Australii, ktora jest czlonkiem Wspolnoty Brytyjskiej, co znaczy, ze moglby byc wybranym do parlamentu.
    Zeby mogl stanac do wyborow musialby miec poparcie 10 wyborcow w miejscu ktore chce reprezentowac i musi wplacic 500 funtow (640dolarow) depozytu razem z odpowiednim formularzem.

    Julian Assange na Twitterze:

    „Poniewaz nie jestem oskarzony o zadne przestepstwo ani nie bylem nigdy karany, a jestem obywatelem Australii – to wlasciwie moge wziac udzial w wyborach do brytyjskiego parlamentu ”

    Ten proces moze byc zagrozony w jakims sensie bo Assange – bojownik o jawnosc dzialania wladzy panstwowej – moze byc aresztowany natychmiast po opuszczeniu ambasady Ekwadoru w Londynie.
    Assange utknal w tej ambasadzie w 2012 roku i jak dotad ta latynoska ambasada chroni go przed deportacja do Szwecji, gdzie prokuratura chce go przesluchiwac w sprawie zarzutow o gwalt.

    Assange wierzy, ze jego sytuacja jest efektem wysilkow Stanow Zjednoczonych, zeby go ukarac za ujawnienie w Wikileaks tajnych dokumentow USA.
    Nowy Dyrektor CIA, Mike Pompeo podobnie jak jego poprzednicy i rozni oficjele amerykanskiej administracji najchetniej obdarliby Asssanga i jego wspolpracownikow ze skory nazywajac ich „demonami”.

    W ubieglym roku Komisja ONZ uznala, ze Assange jest przetrzymywany w odosobnieniu bezprawnie, ale zarowno Anglia jak i Szwecja odrzucily te decyzje i odmawiaja zmiany w agresywnym i nielegalnym przesladowaniu Assange’a.

    Australijski magnat prasowy, Fairfax, spytal Assanga czy rzeczywiscie i powaznie chcialby zostac brytyjskim parlamentarzysta, na co szef Wikileaks odpowiedzial:

    ” Ja naprawde chcialbym im utrzec ich upudrowanego nosa i miec zabawe ogladajac jak sie z nich sypie ten kastowo-elitarny puder”

    Gdyby Assange wzial udzial w wyborach i wygral miejsce w parlamencie, mialby klopoty w glosowaniu w Westminsterze. Ale z drugiej strony, brytyjscy czlonkowie parlamentu nie musza osobiscie brac udzial w sesjach parlamentu.

    A jeden z komentatorow dodal: „Yep. On ma normalny leb”.

    WikiLeaks’ Assange trolls UK, says may run for Parliament in snap election — RT UK

    https://www.rt.com/uk/385375-assange-run-uk-parliament/

  10. @ demokracja nie jedno ma imie?

    Demokracja w Izraelu

    Prawicowi , ortodoksyjni zydzi urzadzaja sobie grilla /barbecue przez wiezieniem wojskowym w ktorym wiezniowei, Palestynczycy uwiezieni bez nakazau aresztowania odbywaja strajk glodowy.
    Czlonkowie mlodziezowego oddzialu partii Ichud Leumi (Partia Jednosci Narodowej ) przyniesli przenosny grill pod mury wiezienia Ofer – wojskowe wiezienie prowadzone przez wladze izraelskie.
    „Aktywisci ustawili stoly, przyniesli napoje orzezwiajace, usmazyli rozniste miesiwa i zapraszali przechodniow do wziecia udzialu w bezplatnej uczcie.
    Piknik przed bramami wiezienia zostal rozpedzony przez policje.

    (Wystarczajaco pozno, zeby ten prymitywny show zdazyl obleciec caly swiat)
    1500 palestynskich wiezniow przeszlo na strajk protestujac przeciwko nieludzkim warunkom w wiezieniu.
    A mlodziezowy odlam Partii jednosci narodudomaga sie jeszcze wiekszego pogorszenia warunkow wieziennych.

    Right-wing Israelis stage BBQ outside prison to taunt Palestinian hunger strikers — RT News

    https://www.rt.com/news/385475-israel-prison-barbecue-palestine/

    Od 700 do 2000 a nawet wiecej palestynskich wiezniow w izraelskim wiezieniu poszlo na strajk w poniedzialek. Wiezniowie domagaja sie poprawy warunkow w wiezieniach dot. glownie zezwolenia na wizyty, dostep do opieki lekarskiej i edukacji.
    W tym dniu akurat obchodzony jest corocznie „Dzien Palestynskiego Wieznia” – wyrazajacuy poparcie dla palestynskich wiezniow politycznych.

    Jak podaja izraelskie media, strajk zostal zwolany przez Marwana Barghouti, skazanego na 5 razy dozywocia za 5 morderstw i 40 lat za usilowanie morderstwa.
    Barghouti pozostaje politycznie aktywny za kratkami i jest ciagle jednym z przywodcow Palestynskiej Partii Fatah; jest tez uwazany ze moze byc nastepca Palestynskiego Prezydenta Mahmuda Abbasa.

    Wiezniowie domagaja sie, zgodnie ze wskazowkami uwiezionego przywodcy Fatah, zainstalowania telefonow publicznych, telewizji, wznowienia wizyt co dwa tygodnie, i dostepu do studiow akademickich i zlagodzenia warunkow wizyt. Domagaja sie rozwniez zniesienia ‚solitary confinement’ – odosobnienia w specjalnych celach, w ktorych nie rzadza zadne prawa wiezienne.
    Wiiezniowie palestynscy maja wiele poparcia od grup i organizacji palestynskich: Popularny Front Wyzwolenia Palestyny, Front Walki Narodowej,PPSF) Ludowa Partia Palestyny (PPP)
    i wiezniow z Hamasu.
    Hundreds of Palestinians start massive hunger strike in Israeli prisons – reports — RT News

    https://www.rt.com/news/385005-israeli-prisons-hunger-strike/

    Izraelski zolnierz, sierzant Elor Azaria, ktory zamordowal rannego Palestynczyka zostal skazany na 21 miesiecy wiezienia z zawiezeniem na rok, plus degradacje o jeden stopien.
    Wyrok niepelnomocny, Azaria odwoluje sie od wyroku.

    IDF soldier who killed wounded Palestinian attacker appeals sentence amid lawyers’ desertion — RT News

    https://www.rt.com/news/379125-israel-soldier-appeals-manslaughter/

    Demokracja w Polsce:

    Czy wiemy na jakich warunkach i za co siedzi Mateusz Piskorski i czy ma jakies poparcie chocby duchowe z zewnatrz?
    Mateusz nikogo nie zabil, nie byl oskarzony o zadne przestepstwo, w ogole nie byl oskarzony i w jego sprawie nie bylo zadnej rozprawy.
    Nie wiadomo za co siedzi, jak dlugo bedzie siedzial i nie ma zadnego wsparcia z zewnatrz.

    W Polsce dyskutuje sie kontrole wydzialu sprawiedliwosci przez partie polityczna.
    Czy to tak wyglada jak stan nadzwyczajny?

  11. ~Tiamat

    Witam Panią :)

    Przeczytałem uważnie trzy kolejno następujące Pani wpisy (wypowiedź Tadeusza Binka, tekst o J. Assange oraz o demokracji w Izraelu), link:

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2017/04/17/co-sie-dzieje-w-syrii-17-04-2017/comment-page-1/#comment-18215

    Pierwszy i trzeci wpis powinny złożyć się na notkę, którą opublikowałbym za około trzy dni. Dziś – jutro zamieszczę notkę o Syrii.

    E-mail ten opublikuję na blogu.

    Pozdrawiam Panią serdecznie.
    Zygmunt Białas.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.