Co się dzieje na świecie – 14.02.2017.

Zakaz wizowy Donalda Trumpa będzie mieć trwałe i tragiczne konsekwencje dla uchodźców na swiecie – piszą w australijskiej prasie: 
http://www.abc.net.au/news/2017-01-30/donald-trumps-ban-lasting-damaging-effects-on-refugees/8223054

Pierwszymi ofiarami padli obywatele amerykańscy, ktorzy mieli podwójne obywatelstwo i legalni rezydenci – posiadacze tzw. green cards. Zarówno ci, którzy otrzymali zezwolenie na pracę w USA, jak i ci, którzy wracali do USA z wakacji i zagranicznych podróży, dostali zakaz wjazdu do USA, a ci, którzy dotarli, zostali zatrzymani /aresztowani na lotnisku.

Podobny obraz

Donald Trump

Zarządzenie Trumpa nie pozwala również na wjazd tym uchodźcom, którzy już dostali wizę do Stanów – dotyczy to TYLKO uchodźców z krajów wymienionych na czarnej liście. Jest to złamanie prawa i konwencji o uchodźców, która nie zezwala na rasizm i dyskryminację ze względu na religię czy obywatelstwo jakiegoś kraju. Zgodnie z decyzją Trumpa ani jeden Syryjczyk nie może być rozpatrywany jako uchodźca przez władze emigracyjne USA.

Trump zgodził się przyjąć 50 tysięcy uchodźców w 2017 roku (kompletne szambo – USA morduje więcej ludzi w ciągu tygodnia). Komisja d/s Uchodźców przy ONZ (UNHCR) nakazuje, że ludziom, którym grozi śmierć, którzy narażeni są na niebezpieczeństwo lub których prawa humanitarne są zagrożone w ich ojczyźnie – należy natychmiast udzielić pomocy w przesiedleniu z terenu zagrożenia podstawowych praw człowieka.

Dlatego przesiedlenie ludzi z miejsc zagrożenia jest szalenie ważnym punktem konwencji. Przesiedlenie uchodźców ma też ogromne znaczenie geopolityczne, o czym głośno mowią amerykańscy wyżsi urzędnicy: zapewnia stabilne relacje ze sprzymierzonymi państwami, które mają szczególne kłopoty z zapewnieniem wszystkim uchodźcom schronienia. Angela Merkel wyraźnie to powiedziała Trumpowi w czasie rozmowy telefonicznej: „Zdecydowana walka z terroryzmem nie usprawiedliwia podejrzeń i nieufności wobec ludzi ze względu na ich pochodzenie czy religię”.

Do tej pory (lepiej lub gorzej) kraje uzgadniały między sobą ilość przyjętych uchodźców, tzw. quota. Tabela UNHCR pokazuje 10 państw, które przyjmują najwięcej uchodźców:

Jeśli Trump utrzymuje, że zakaz wizowy ma zapewnić większe bezpieczeństwo dla USA i dlatego należy przyjąć ekstremalne środki selekcji, to Trump chyba nie wie, co mówi. Uchodźcy przechodzą najbardziej rygorystyczne kryteria oceny ich podań. Nikt nie jest tak dokładnie „przebadany” jak uchodźca. To nie tylko jedno interview po drugim, przesłuchania przez różnych speców od wywiadu, fachowców od znajomości kraju, z którego pochodzi uchodźca. Wywiad sprawdza życiorysy, dokumenty nie tylko poprzez ambasady, ale i różne grupy NGO, Czerwonego Krzyża, i zwykłych szpiclów, których USA ma wszędzie. Proces „przeglądania” takiego uchodźcy trwa do dwóch lat.

I ten system „Vettingu” czyli rentgenowskiego wręcz badania bardzo dobrze działa do tej pory. Praktycznie ani jeden atak terrorystyczny nie miał miejsca na ziemi amerykańskiej. Czytamy w raporcie Instytutu Cato – bardzo prawicowej instytucji: „Istnieje 1 (jedna) szansa na 3.64 miliardów rocznie, żeby zaistniała możliwość, by uchodźca próbował ataku terrorystycznego”.

I podobnie – rzecznik rządu USA w 2015 roku poinformował, że USA przyjęły prawie 785 tysięcy uchodźców od 2001 roku: „Tylko około tuzina – mniej niz 1 procent uchodźców było aresztowanych lub deportowanych z USA, których władze podejrzewały o jakieś związki z terroryzmem w kraju, z którego przybyli, a więc zanim przybyli do USA. Żaden z nich nie był Syryjczykiem”.

Ale w rozmowie telefonicznej z Turnbullem w niedzielę Trump utrzymywał, że umowa z Australią odnośnie uchodźców będzie honorowana przez USA. Urzędnicy emigracyjni będą rozpatrywać pojedyncze przypadki bez względu na obecny zakaz.

Globalnie obecny zakaz wiz dla obywateli niektórych krajów może mieć poważne skutki na Bliskim Wschodzie. Z całą pewnością będzie to znakomita pożywka dla umocnienia się i powiększenia Państwa Islamskiego. Grupy terrorystyczne od dawna próbują zakłócić ruch uchodźców. No i naturalnie spowoduje to wielki ciężar przyjmowania uchodźców przez inne kraje. Okolo 90% uchodźców pochodzi z rozwijajacych się krajów.

Dlatego państwa przyjmujące uchodźców dzielą między siebe ciężar opieki; kraje konwencji wiedzą, że przynajmniej niektórzy uchodźcy będą przesiedlani i że te państwa dostaną dodatkowe fundusze z ONZ i innych organizacji. Posunięcie Trumpa niewątpliwie zwiększy ograniczenia w przyjmowaniu uchodźców i zmniejszy szanse na udzielanie pomocy i ochrony.

Napisał: Phil Orchard

Znalezione obrazy dla zapytania phil orchard

Phil Orchard jest starszym wykładowcą na Uniwersytecie w Queensland. I zajmuje się głównie wykładami na temat pokoju i konfliktów w stosunkach międzynarodowych. Jest dyrektorem ośrodka badań odpowiedzialności za ochronę i bezpieczeństwo w rejonie Azja – Pacyfik.

Przetłumaczyła: Tiamat

8 Komentarze

  1. Z NEON-u:

    „Na Ukrainie brakuje antracytu do elektrowni. Nie jest on dostarczany z DRL, ponieważ Prawy Sektor i inne nazistowskie organizacje prowadzą blokadę torów i dróg.
    Władze Ukrainy chcą wprowadzić stan wyjątkowy, ze względu na konieczność oszczędzania energii.
    Teraz, jak to się powiada, tonący brzytwy się chwyta, władze chcą kupić antracyt i gaz w Rosji, no patrzcie, u wroga i okupanta (sic)

    Teraz wychodzi szydło z worka, jak kijowskiej juncie bardzo potrzebna jest wojna z Republikami.
    Normalny rząd likwiduje blokady bo ważniejsi są mieszkańcy aby mieli prąd i ogrzewanie.
    Lecz junta niesamowicie boi się banderowców, chce ich trzymać na froncie jak najdalej od Kijowa.
    Pewnie boi się ich także tzw. Zachód.
    Do tego doprowadziła głupota i rusofobia.
    A rozwiązania tego problemu jak widać nie ma.
    Będą ginąć mieszkańcy Republik, wojna będzie trwała długo, banderyzm pączkuje.
    To jest horror!

    lorenco – 14.02.2017 – 18:11:12″.

  2. Z NEON-u:

    „Completne szambo, ale gdzie?
    …”Trump zgodził się przyjąć 50 tysięcy uchodźców w 2017 roku (kompletne szambo – USA morduje więcej ludzi w ciągu tygodnia)”

    Czyli 2,5 miliona na rok! A więc w Syrii w ciągu sześciu lat zamordowaliśmy 15 milionów. Zostały tylko niedobitki. Pan Phil Orchard i pani Tiamat są dobrymi rachmistrzami. Szkoda tylko, że pan Białas powiela takie brednie.
    Casey – 15.02.2017 – 00:15:49″

    * * *

    „Zamordowanie około pół miliona Syryjczyków w ciągu sześciu lat jest na pewno szambem (podawana ilość to: od ponad 400 tysięcy do jednego miliona). Poza tym ponad 4 mln Syryjczyków opuściło swe domostwa, z których około połowa uciekła z Syrii.
    Szacowano ilość ofiar Stanów w latach 1947 do 1988 na około 9 mln. A to było preludium.
    zygmuntbialas 15.02.2017 00:56:32″.

  3. Z NEON-u:

    „Czolgi amerykanskie rozladowywane w Rumunii. Co sie dzieje?

    https://www.youtube.com/watch?v=iYBme-IXqJw

    staszek kieliszek – 15.02.2017 – 01:11:41″.

    * * *

    „Czolgi amerykanskie rozladowywane w Rumunii. Co sie dzieje?” -

    — Zdaje się być kluczowym to pytanie.
    Przeniosę do najbliższej notki.

    zygmuntbialas – 15.02.2017 – 01:31:44″.

    • ~dron67

      „W Rumunii us army” -

      — Pan Staszek przesłał już ten film.
      Zapewne zamieszczę go w najbliższej notce :)

  4. Niecały miesiąc temu ostrzegałem, że w Stanach Zjednoczonych jest organizowana „kolorowa rewolucja”. Pierwszym dowodem, który przedstawiłem, było tak zwane „dochodzenie” przeprowadzane przez CIA, FBI, NSA i inne agencje w sprawie doradcy do spraw bezpieczeństwa Prezydenta Trumpa, generała Flynna. Właśnie cały spisek dobiegł do udanego finału, generał Flynn złożył rezygnację a Trump ją zaakceptował.

    Najpierw wyjaśnijmy sobie podstawową sprawę: Flynn na pewno nie był świętym ani doskonałym mędrcem który mógłby zbawić cały świat. Niemniej Flynn był fundamentem polityki bezpieczeństwa Prezydenta Trumpa. Flynn miał odwagę zrobić rzecz nie do pomyślenia, zapowiedzieć reformę całego amerykańskiego sektora wywiadu i bezpieczeństwa. Flynn próbował również podporządkować CIA i Szefów Sztabów Prezydentowi poprzez Narodową Radę Bezpieczeństwa. Ujmując inaczej, Flynn spróbował uchwycić całą władzę z rąk CIA i Pentagonu i podporządkować je ponownie Białemu Domowi. Flynn chciał także współpracować z Rosją, nie dlatego aby był miłośnikiem Rosji, byłby to pomysł absurdalny, lecz dlatego że był racjonalny, wiedział że Rosja nie jest wrogiem Stanów Zjednoczonych, Rosja i Zachód mają wspólne interesy. To kolejna niewybaczalna “myślozbrodnia” w Waszyngtonie.

    Neokonserwatyści rządzący ukrytym państwem zmusili właśnie Flynna do rezygnacji pod idiotycznym pretekstem że prowwadził rozmowy telefoniczne za pośrednictwem zwykłej niezabezpieczonej i monitorowanej linii z rosyjskim ambasadorem.

    Trump zaakceptował tą rezygnację.

    Od czasu przeprowadzenia się do Białego Domu Trump był obiektem ataku prowadzonego przez dowodzone przez neokonów syjonistyczne massmedia, Kongres, oraz “dwaplusdobromyślnych” celebrytów pop-kultury a nawet przez europejskich polityków. Trump biernie przyjmował każdy cios. Teraz widzieliśmy jego słynne “Jesteś zwolniony!”. Ale ciągle mam nadzieję, chcę mieć nadzieję, moim obowiązkiem jest mieć nadzieję.

    Trump zdradził nas wszystkich.

    Pamiętacie jak Obama pokazał swoją prawdziwą twarz zdradzając swojego przyjaciela I pastora, wielebnego Jeremiasza Wrighta? Dzisiaj Trump pokazał nam swoją prawdziwą twarz. Zamiast odrzucić rezygnację Flynna i zamiast tego wylać tych, którzy przygotowali tak absurdalne oskarżenia, Trump przyjął rezygnację. To nie tylko oznaka nadzwyczajnego tchórzostwa ale również niesłychanie głupi i samobójczy akt zdrady ponieważ teraz Trump pozostanie zupełnie sam, zupełnie sam w towarzystwie indywiduów w rodzaju Mattisa czy Pence – twardych zimnowojennych typów, zideologizowanych do szpiku kości, którzy chcą tylko wojny i nie przejmują się całą resztą.

    Flynn nie był moim bohaterem. Ale był bohaterem Trumpa i Trump go zdradził.

    Konsekwencje tego zdarzenia będą kolosalne. Przede wszystkim, Trump jest złamany. Tylko jeden miesiąc wystarczył ukrytemu państwu na wykastrowanie Trumpa i zmuszenie go do pokłonu prawdziwej władzy. Ekipa Trumpa przekonała się że nie będzie on ich wspierał, z pewnościa osłabi to ich oddanie i lojalność. Neokonserwatyści poczują wiatr w żaglach dzięki eliminacji swojego najgroźniejszego przeciwnika i z pewnością zwiększą skalę ataku na nową administrację.

    Ukryte państwo wygrało. To już koniec.

    Teraz Trump będzie już tylko przysłowiowym szabesgojem, lokajem izraelskiego lobby. Hassan Nasrallah (lider Hezbollah) miał rację nazywając go “idiotą”.

    Chińczycy i Irańczycy głośno się zaśmieją. Rosjanie – nie. Będą grzeczni, uśmiechną się i sprawdzą czy jakaś polityka motywowana zdrowym rozsądkiem ciągle ma siłę przebicia. Niektóre pewnie tak. Jakikolwiek sen o współpracy pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi umarł z chwilą rezygnacji Flynna.

    Przywódcy Unii Europejskiej będą świętować. Bali się właśnie Trumpa. Teraz Trump stał się popychadłem – bardzo dobra wiadomość dla Unii Europejskiej.

    Co to oznacza dla nas – milionów anonimowych “przegranych” (deplorables), którzy starają się zrobić wszystko co mogą aby powstrzymać imperializm, wojnę, przemoc i niesprawiedliwość?

    Myślę że mieliśmy rację pokładając nadzieje, a mieliśmy tylko nadzieję, nie oczekiwania. Teraz, z obiektywnego punktu widzenia, nie mamy powodów do pokładania nadziei. Waszyngtońskie “bagno” na pewno nie zostanie osuszone. To właśnie bagno zatryumfowało. Możemy tylko znaleźć pewne pocieszenie w dwóch istotnych faktach:

    1. Prezydentura Hillary byłaby gorsza od jakiejkolwiek prezydentury Trumpa.

    2. W celu upokorzenia Trumpa amerykańskie ukryte państwo musiało bardzo osłabić Stany Zjednoczone i całe Imperium Anglosyjonistyczne. Tak jak czystki Erdogana zdemolowały turecką armię, “kolorowa rewolucja” przeciwko Trumpowi osłabiła reputację i wiarygodność Stanów Zjednoczonych.

    Pierwsze jest oczywiste, pozwólcie że wyjaśnię drugie. W swej kampanii nienawiści skierowanej do Trumpa i Amerykanów (bandy “przegranych”) neokonserwatyści musieli pokazać swoją prawdziwą twarz. Swoim odrzuceniem wyników wyborów, swoimi demonstracjami, demonizacją Trumpa, neokonserwatyści pokazali dwie ważne rzeczy: po pierwsze, że amerykańska demokracja jest dzisiaj smutnym żartem, oraz że oni, neokonserwatyści, są reżimem okupacyjnym rządzącym wbrew woli Amerykanów. Innymi słowy, tak jak Izrael, Stany Zjednoczone nie mają już żadnej legitymizacji. A ponieważ Stany Zjednoczone, tak jak Izrael, nie mogą już przestraszyć swoich wrogów, nie mogą już nic zrobić, ani użyć siły argumentu ani argumentu siły. Neokoserwatyści wygrali ale ich zwycięstwo usunęłą ostatnią przeszkodę do załamania się Stanów Zjednoczonych.

    Trump, mimo swoich licznych wad, wyrządził przysługę Stanom Zjednoczonym władającym światowym imperium. Trump doskonale wiedział że kontynuacja poprzedniej polityki nie była rozwiązaniem. Chciał dostosowania zadań do aktualnych możliwości Stanów Zjednoczonych. Flynn odszedł i neokonserwatyści znowu sprawują pełną kontrolę. Powracamy do poprzedniej supremacji ideologii nad rzeczywistością.

    Trump prawdopodobnie mógł uczynić Amerykę, może nie “znowu wielką” ale silniejszą, światowym mocarstwem, która w drodze negocjacji, używając swych przewag, mogłaby osiągnąć najkorzystniejsze dla siebie rozwiązania. To już skończone. Wraz ze złamanym Trumpem Rosja i Chiny powracają do swoich wcześniejszych pozycji: silnego oporu popartego gotowością i zdolnością do konfrontacji i pokonania Stanów Zjednoczonych w każdej sytuacji.

    Jestem całkiem pewien że dzisiaj na Kremlu nikt nie świętuje. Putin, Ławrow i inni z pewnością doskonale wiedzą co się stało. To tak jak Chodorkowski byłby następcą Putina w 2003 roku. W rzeczy samej, gratuluję rosyjskim analitykom, którzy przez kilka tygodni porównywali Trumpa do Janukowycza, który również wygrał wybory silny poparciem większości i który nie zdołał zatrzymać “kolorowej rewolucji” skierowanej przeciw sobie. Jeśli Trump jest drugim Janukowyczem to czy Stany Zjednoczone staną się drugą Ukrainą?

    Flynn był fundamentem trumpowskiej polityki zagranicznej. Istniała realna nadzieja że opanuje on ogromne i wszechmocne trzyliterowe agencje (CIA, FBI, NSA, TSA, DHS, etc) i że skieruje amerykański potencjał na zwalczanie rzeczywistego wroga na Zachodzie: wahabitów. Wraz z odejściem Flynna cała ta koncepcja upada. Pozostaniemy ze stworami typu Mattis I jego antyirańską obsesją. To clowny które potrafią zadziwić inne clowny.

    To zwycięstwo neokonserwatystów jest wydarzeniem o wielkiej istotności, zapewne będzie zniekształcone przez massmedia. Zwolennicy Trumpa zapewne również będą minimalizować jego znaczenie. Ale rzeczywistość jest taka, że pomijając możliwość cudu, nadzieje pokładane w Trumpie przez miliony Amerykanów i ludzi całego świata, którzy wierzyli że neokonserwatystów można wykopać za pomocą pokojowych wyborów, powinny się rozwiać. Nic wielkiego już się nie wydarzy.

    Widzę ciemne chmury na horyzoncie.

    The Neocons and the “deep state” have neutered the Trump Presidency, it’s over folks!

    http://thesaker.is/the-neocons-and-the-deep-state-have-neutered-the-trump-presidency-its-over-folks/

    Napisał: The Saker

    Aktualizacja 1. Podkreślam, nie chodzi tu o to że Flynn dostał kopa ale o to że podporządkowanie się Trumpa neokonom mówi nam wiele o charakterze (lub braku charakteru) Trumpa. Zadajcie sobie pytanie: czy po tym co stało się z Flynnem, nadstawilibyście szyję za Trumpa?

    Aktualizacja 2. Jak przewidywałem, neokonserwatyści świętują i mobilizują się.

    Przetłumaczył: Metro

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.