Paweł Kukiz: Bo tutaj jest, jak jest…

„Pokochaj ‚jest jak jest’ po prostu” – śpiewa Paweł Kukiz.

Gdyby to był nawet jego jedyny utwór, to i tak darzyłbym go szczerą sympatią i życzliwością. W końcu mieszka ode mnie nie dalej niż 30 kilometrów, śpiewa raz lepiej, raz nieco gorzej, ale trzyma poziom, ma patriotyczne zacięcie i jest artystą, któremu nie da się odmówić (jak to prawdziwemu artyście) prawa do błędów i poszukiwań. Posłuchajmy jego piosenki:

 

W wyborach prezydenckich w pierwszej turze zajął trzecie miejsce, zdobywając nieco ponad 20% głosów. To był wynik, który nas zaskoczył i jego chyba też. Przybył więc nam polityk, który zamierza startować jesienią w wyborach parlamentarnych.

W portalu kresy.pl ukazał się właśnie wywiad z nowym politykiem, link:
http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/pawel-kukiz-dla-kresowpl-jesli-ordynacja-sie-nie-zmieni-to-polska-przestanie-istniec-nawet-teoretycznie

Mówi Paweł Kukiz: „Jeśli ordynacja [wyborcza] się nie zmieni, to Polska przestanie istnieć nawet teoretycznie. Na dziś nie ma dla Polski gorszej ordynacji niż ta, z którą mamy do czynienia. Ona doprowadziła do absolutnej degeneracji władzy, jej niesamowitego odlotu”.

Paweł Kukiz

Lekarstwem są jednomandatowe okręgi wyborcze. „JOW-y to granat, który rozwali system magdalenkowy” – twierdzi wokalista. O obecnej ordynacji proporcjonalnej nie ma rozmówca dobrego zdania, bo stwarza ona „możliwość sterowania państwem przez obce mocarstwa. Amerykanie zostawili ordynację proporcjonalną w Afganistanie i Iraku”.

Tu wtrącę, że USA zostawiły tam przede wszystkim ruiny i zgliszcza oraz setki tysięcy zabitych ludzi. Szkoda, że Paweł Kukiz tego nie zauważył.

Mam wrażenie, iż nowy polityk, krytykujący (słusznie) niektóre płaszczyzny naszej rzeczywistości, nie dostrzega lub nie chce dostrzec tych najważniejszych aspektów naszego życia oraz przyczyn staczania się Polski w niebyt. Nie stawia pytań o naszą suwerenność, nie obchodzą go sprawy przejęcia za przysłowiową złotówkę majątku narodowego przez wybrane indywidua, oraz likwidacji licznych zakładów pracy.

Niewiele też mówi o bezrobociu i panoszącej się biedzie w polskich rodzinach. W sytuacji ubezwłasnowolnienia Polaków i ekonomicznego ich łupienia pomogą JOW-y Polsce tyle, ile aspiryna pomoże choremu na raka.

Śpiewa wokalista:

„Wierzę w to, że przyjdzie czas.
Wierzę w to, że zmieni się”.

I tu jest Paweł Kukiz na pewno wiarygodny.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.