Jak to było w tym PRL-u – 30.04.2017.

Zawsze jest kilka punktów widzenia – pisała niespełna rok temu pani Tiamat w nawiązaniu do wypowiedzi, degradującej Polskę Ludową do państwa niesuwerennego i reżimowego.

- Zwłaszcza, gdy jest się albo młodym, albo sklerotykiem i nie pamięta czasów po-okupacji, a wysłuchuje bredni wszelkiej maści propagatorów. Nie zapominajmy, że Niemcy podpisały kapitulację; wojna się skończyła, podpisaliśmy pokój i 90% polskiego społeczeństwa – umordowanego, udręczonego i schorowanego wojną – zabrało się do odbudowy kraju. Była to praca ponad siły. Nie było środków transportu, sprzętu, pieniędzy… Trzeba nie mieć wyobraźni, by nie wiedzieć, co znaczy wojna…

Jak to było w tym PRL-u - 04.06.2016.

Warszawa po wojnie

Przedłużanie wojny na własną rękę było nielegalne. Wiedzieli o tym Czesi, Węgrzy i inne narody zmordowane wojną. Wiedzieli o tym i Niemcy. I Francuzi. I Austriacy. Najdurniejszą rzeczą pod słońcem było przedłużanie wojny. W imię czego? W imię walki Wschód – Zachód, do czego najlepiej nadają się najemnicy z Polski?

Głupie obiecanki Radia Wolna Europa, że będzie wojna z Rosją i że chętni do tej bijatyki nie muszą poddać się amnestii – TRZY razy ogłoszonej – wpędziły zajadłych znów do lasu. Nieważne były postanowienia poczdamskie, które naturalnie nie wszystkim odpowiadały, ale też i nieważne było polskie schorowane społeczeństwo i utworzenie Rządu Tymczasowego. Nieważne były zniszczone kompletnie polskie wsie i miasta. Należało jeszcze dołożyć biedy i nieszczęść!

Tym, którzy nazywają mnie rusofilem, przedstawię takie wspomnienie: Nas, chore dzieci, przewozili ze szpitala do sanatorium z miasta do małej zalesionej miejscowości pod ochrona wojska polskiego, bo bandy – walczące rzekomo z Sowietami – mordowały też i dzieci, bo strzelały do wszystkiego, co uważali za ‚pro-sowieckie’. Więc jako dziecko chore na gruźlicę – pamiątce z czasów okupacji – byłam traktowana jako rusofil – i oto teraz, na stare lata, jakiś niedouk tez mnie wyzywa od rusofilów. I to nie dlatego, że kocham Rosję. Dlatego, że na nią nie szczekam!

To ja powiem, że jako dziecko czułam się w PRL bardziej bezpieczna w drodze do szkoły i ze szkoły, bardziej bezpieczna na ulicy, w szpitalu i w sanatorium w czasach powojennych, gdzie była straszliwa bieda i niedobór wszystkiego. Natomiast swoje dzieci musiałam wywieźć z kraju w 35 lat po wojnie, żeby się do nich nie dorwała ‚oświatowa’ ubecja solidarnościowa, pedofile na kolonii i bandyci na ulicy. I żeby nie musiały czekać aż do śmierci, by je jakiś szpital przyjął… I nie bardzo marzyło mi się, żeby jakieś biurwy faszystowskie odebrały mi dzieci, bo jestem na przykład za gruba!

Teraz dzieci już samodzielnie w Polsce nie mogą jeździć autostopem, zarezerwowanym dla prostytutek i jurnych kierowców TiR-ów. W Polsce PRL-owskiej trzeba było dużo rzeczy poprawić i ulepszyć. Ale rewolucja ubecka była nam tak potrzebna jak Ukrainie majdan. Niestety, dla wielu pseudo-patriotów, którzy są w stanie własny naród poświęcić dla subiektywnego pojęcia wolności i suwerenności, przeżycia wojenne cywilnej ludności Polski nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Tyle o patriotyzmie wychowanków Radia Wolna Europa.

YouTube: Polskie Dzieci Odbierane Siłą Przez POlskie Gestapo!!! – To są dzisiejsze realia:



No to ja się może do czegoś przyznam – pisze potem pani Tiamat. – Tak jak wielu młodych ludzi w Polsce byłam niewątpliwie pod wpływem tzw. szeptanej propagandy i zachwytów nad Zachodem. Nie marzyła mi się emigracja i nie marzyły mi się miliony. To prawda. Ale fakt, że nie mogliśmy mieć na stałe paszportów i wyjazd za granice był bardzo ograniczony, szczególnie dostępem do dewiz, miał duży wpływ na tzw. świadomość polityczną.

Środowisko krakowskie było zawsze rozgadane, rozdyskutowane i – choć nie mieliśmy problemów typu stoczniowcy czy górnicy – pyskowaliśmy na ustrój od ucha do ucha. Akademickie kręgi były bardzo żywe, a że Kraków jest ciasny, więc się wszystkie filozofy i politycy z różnych uczelni spotykali w kawiarniach na Rynku, u Noworola (w Sukiennicach) , w ‚Ryju’ (Rio) na Jana, w Jaszczurach, w Jamie Michalikowej, w SAIT-cie (stowarzyszenie wolnomyślicieli) na Rynku, a także w lokalnych klubach: w ‚Syfie’ - u medyków i u plastyków ‚Pod Ręką’.

‚AGH-amy’ i” ‚Uniwersytutki’ spotykali się na Juwenaliach, ‚pod Adasiem’ (pomnikiem Mickiewicza) na czytaniu poezji różnych dobrych i zupełnie beznadziejnych poetów. Łaziliśmy do Piwnicy pod Baranami, gdzie bawiliśmy się w podziemną opozycję i ‚wielki monde’. Było dużo snobizmu, szpanerstwa, ale bawiliśmy się świetnie, a w południe wygłodniała i wyszczekana banda spotykała się jeszcze na Małym Rynku w jadłodajni u Pietruszki na pysznych domowych pierogach. Bardziej wytworni wysiadywali w Antycznej, skąd widać było cały Rynek i Sukiennice.

W czasie sesji egzaminacyjnej łaziliśmy do łaźni rzymskiej, gdzie można było właściwie za półdarmo przegarować cały dzień pod różnymi biczami i prysznicami, a potem wylegiwać się na leżakach pod kocem. Na miejscu był bar i pyszne parówki. W Jaszczurach zbierał się ‚kwiat-kwiatów’ krakowskiej akademii; pełno rozkrzyczanych szpanerów, nierobów, snobów, prawdziwych artystów i nawet prawdziwych filozofów, hrabiów, bliskich i dalszych kumpli, i mniej lub bardziej nieznajomych przyjaciół na wieczór.

Jak to było w tym PRL-u - 04.06.2016.

Marek Grechuta

Kraków był bardzo egalitarny i rozgadany. Wielu spośród nas zaplątanych było w Teatr Salamandra, teatr STU i prywatne występy u  kumpla z roku, hrabiego R., który miał piękną melinę na Jana po dziadkach. Zbieraliśmy się na ogół przed kolokwium i w czasie sesji, a także w czasie rozlicznych dyskusji o sztuce, poezji i dupie maryny, bo pomieszczenie było ogromne – przerobione ze starej powozowni hrabiów R.

Nasz wydział urządzał co roku przyjęcie noworoczne Pod Baranami. Ale braliśmy też huczny udział w bardzo hucznych przyjęciach, które organizowali medycy u Wierzynka. Przeważnie ‚z okazji’ i ‚na cześć’, bo ktoś zrobił doktorat, pan docent ożenił się ze studentką (według jego zdania najtępszą w całej grupie), to pan dziekan wydal kolejna książkę itp. itd.

Bardzo dziwiło mnie potem na Zachodzie, że nie było takiej fraternizacji studentów z kadrą profesorską jak w Krakowie; właściwie wielka przepaść – no i ta idiotyczna komunikacja ze studentami przy pomocy e-mailów (kiedyś w Anglii było podobnie jak w Krakowie, bo wszyscy spotykali się w pubie przy piwie, ale teraz to nie wiem).

W Krakowie spotykali się i ‚marksiści’ z socjologii, i ‚pro-angielska’ wyższa sfera snobów, i esperantyści i tajemniczy artyści z długą brodą dla dodania elementu tajemniczości i mesjanizmu; poeci, śpiewaki, pisarze, historycy, profesorowie różnych uczelni, i w ogóle cała armia krzykaczy. Na Bramie Floriańskiej wystawiali swoje chałtury plastycy z ASP. Po wielu latach zobaczyłam takie właśnie wspaniałe ‚chałturki’ spod Bramy Floriańskiej… w Rzymie. Bardzo mnie wzruszyły.

Kraków miał aż trzy kabarety, a jeden prawdziwy: świat akademicki i mieszczański w wielkie symbiozie z dziećmi technokratów z Nowej Huty. W przerwach graliśmy w brydża, gdzie popadło, byle był dostęp do stolika. A przy każdym stoliku po piętnastu kibiców. Koledzy z ASP (Akademii Sztuk Pięknych przy pl. Matejki) podrabiali stójkowe bilety do Filharmonii na koncerty znanych artystów. Filharmonia mala i ciasna, a chętnych do posłuchania Rubinsteina była cała armia.

W taki to rozkrzyczany, rozczochrany, ale piękny Kraków – trochę prawdziwej, a trochę udawanej bohemy - przybył pewnego razu… John Steinbeck, bożyszcze wielu studentów (bo z Ameryki), ale także i dlatego, że w Teatrze Ludowym (Skuszanki) w znakomitej obsadzie wystawiono „Myszy i Ludzie” Steinbecka. Nie przesadzę, jeśli powiem, że całe wycieczki z Krakowa i okolic musiały ten spektakl obowiązkowo oglądnąć (teatr Skuszanki był wtedy sławny na całą Polskę; kierownikiem literackim był znakomity Jerzy Broszkiewicz). Wynajmowano specjalne autobusy dla widzów spoza Krakowa.

Jak to było w tym PRL-u - 04.06.2016.

John Steinbeck

I naturalnie polecieliśmy całą zgrają powitać Steinbecka. Na spotkaniu z wielkim pisarzem chcieliśmy jak najwięcej dowiedzieć się o tym Zachodzie. I dostał się nam zimny prysznic. John Steinbeck mianowicie opowiedział, że po kilku dniach pobytu w Krakowie marzy mu się, by mieć taką młodość, jak my mamy.
Zgłupieliśmy.

Pisarz opowiadał nam baje o żelaznym wilku. Że mianowicie w Polsce każdy ma mieszkanie, pracę, młodzież akademicka nie musi zarabiać na życie i ma za darmo leczenie i edukację, i sądząc po naszym zachowaniu, mamy ogromną swobodę poruszania się po mieście, i był świadkiem, jak do późnych, a raczej wczesnych godzin rannych balowaliśmy na ulicach (akurat były Juwenalia). Co zdumiało Steinbecka, to wielkie zaufanie do służb porządku publicznego. Wszyscy się bawią i piją, i nie ma awantur ani chuligaństwa. Żadnych protestów, aresztów, bijatyki na ulicach… W ogóle nie wiedzieliśmy, o co mu chodzi.

„Pamiętajcie - opowiadał Steinbeck - nawet nie wiecie, jak wam jest dobrze”. Próbowaliśmy protestować. Steinbeck spokojnie objaśniał, że kiedyś to docenimy sami. Prawdę mówiąc, byliśmy rozczarowani. Wymyśliliśmy, że Steinbeck to może i dobry pisarz, ale życiowy idiota i… ‚co on wie o Zachodzie’. Głupek, co go nasłali z propagandą.

Po latach, kiedy już pracowałam, zdarzyła mi się poważna operacja i po szpitalu skierowano mnie do sanatorium w Świnoujściu. Tam mieszkał mój kolega szkolny, który dorobił się stopnia admirała. Nie widzieliśmy się parę lat, więc mieliśmy sobie dużo do opowiadania, bo przez wiele lat chodziliśmy razem do tej samej klasy aż do matury.

Pamiętam, że długo w nocy rozprawialiśmy o sytuacji w Polsce, bo zaczęło się robić jakoś tak dziwnie. Strajki, podwyżki, protesty, tłumienie protestów… wszystko to było niepokojące. Mnie się wydawało, że należy wreszcie zburzyć ten Mur Berliński i wreszcie będzie święty spokój. I wtedy mój bardzo dobry przyjaciel z lat szkolnych powiedział: „Ten mur to nasza wolność. Jak zburzą, to zrobi się przeciąg jak w rozwalonej stodole”. 

— „Jeszcze jeden głupek” - pomyślałam. - Kilka lat potem wystraszyłam się przeciągu. Nie chciałam czekać, aż wywieje cale zboże i zostanie puste klepisko.

Napisała: Tiamat

Przedruk z: 
http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/06/04/jak-to-bylo-w-tym-prl-u-04-06-2016/

Co się działo w Korei w latach 1950 – 1953

Sprawa Korei Północnej jest bardzo źle przedstawiana w oficjalnej prasie – pisze pani Tiamat. – Chodzi mi o to, że Polacy jak papugi powtarzają amerykańską wersję, a o tym, co działo się w czasie wojny koreańskiej nie mają zielonego pojęcia.

Global Research to kanadyjska grupa zbuntowanych intelektualistów, którzy od lat dyskutują o tym, co się działo i dzieje na świecie. Czytam ich regularnie, bo przedstawiają bardzo rzeczowe analizy. Szefem tej grupy jest prof. Michel Chossudovsky, zdaje się z jugosłowiańskiej Macedonii.

Znalezione obrazy dla zapytania north korea vs south korea meme

Zbrodnie w Korei: Zapomniane zbrodnie wojenne USA i zbrodnie przeciwko ludzkości

W czasie obchodów 70-tej rocznicy bitwy o Atlantyk, w Quebec City, minister ds wojennych weteranów Steven Blaney odpowiedział na pytanie o poświęceniu kanadyjskich żołnierzy: „Nie byłoby Gangam Style, gdyby nie poświęcenie kanadyjskich żołnierzy i członków ONZ, którzy zwalczyli komunizm”.

I o ile podoba mi się południowo-koreański przebój Psy’a, to jednak stwierdzenie ministra Blaney’a, że ‚opłaciło się’ wziąć udział w jednej z najbardziej brutalnych i najmniej zrozumiałych wojen XX wieku – jest mocno naciągane.

Po opanowaniu Chin przez komunistów w 1949 roku próbowały Stany Zjednoczone okrążyć kraj. Stany popierały Czang Kaj-szeka na Tajwanie, budowały bazy militarne w Japonii i popierały prawicowego dyktatora w Tajlandii. Jednym z głównych zadań Waszyngtonu w Wietnamie było „ustanowienie pro-zachodniego państwa na południowych granicach Chin”. Sukces nacjonalistycznej rewolucji chińskiej doprowadził do wojny koreańskiej, w której brało udział 6 kanadyjskich okrętów wojennych i 27 tysięcy Kanadyjczyków. Wojna zostawiła po sobie 4 miliony ofiar śmiertelnych.

Znalezione obrazy dla zapytania korea - krieg - fotos

Pod koniec II wojny światowej Sowieci okupowali północną część Korei przy rosyjskiej granicy. Południowa część kraju była pod kontrolą USA. W jakiś rok okupowania kraju przyszła wiadomość, przekazana do Kanady przez Ralfa Collinsa i Herberta Normana, a była prywatna percepcja amerykańskich oficjeli: „Nie ma żadnego dowodu na to, że istnieją w ogóle trzy bataliony koreańskich żołnierzy trenowanych przez Rosjan i to pomimo rozpuszczanych wieści przy każdej okazji,… ale jest ewidentne poparcie ludności dla Rosjan w Korei Północnej i Rosjanie mają rację, że krytykują okrutne zachowanie amerykańskich żołnierzy wobec ludności cywilnej, ale jakoś ta sytuacja się poprawia. To prawda, że wojskowy rząd okupacyjny stosował represje wobec grup lewicowych, a jakiekolwiek propozycje wprowadzenia ustawy o złagodzeniu terroru były stanowczo odrzucane”.

Noam Chomsky podaje bardziej dramatyczny opis sytuacji: „Kiedy wojska amerykańskie wkroczyły do Korei w 1945 roku, rozpędziły popularny rząd lokalny, który składał się głównie z antyfaszystów, którzy stawiali opór Japończykom. Amerykanie rozpoczęli krwawe represje, używając faszystowskiej policji japońskiej i Koreańczyków -kolaborantów z czasów japońskiej okupacji. Około 100 tysięcy ludzi bestialsko zamordowano w Południowej Korei, zanim rozpoczęła się tzw. wojna koreańska, łącznie z 30 – 40 tysiącami zabitych w czasie buntu wieśniaków w małym regionie wyspy Cheju”.

W przeciwieństwie do pozycji, jaką zajmowały Stany w stosunku do Japonii i Niemiec, Waszyngton chciał, by ONZ – zdominowany przez Zachód – przejął kontrolę nad Koreą w 1947 roku. Sowieci protestowali, powołując się na to, że międzynarodowa organizacja nie ma jurysdykcji nad procesami zachodzącymi po II wojnie światowej (tak jak np. Stany Zjednoczone tłumaczyły konieczność amerykańskiej kontroli powojennych Niemiec i Japonii).

Znalezione obrazy dla zapytania korea - krieg - fotos

Zamiast kontroli ONZ, Moskwa proponowała wycofanie się wszystkich obcych wojsk z Korei do stycznia 1948 roku. Amerykanie po cichu załatwili w ONZ, przekonując państwa członkowskie, że należy stworzyć Tymczasową Komisję ONZ d/s Korei (UNTCOK). Kanada przyłączyła się do tej komisji, mimo że premier Mackenzie King prywatnie zwierzył się, że „Stany próbują z tej komisji stworzyć własne ramię zbrojne, chroniące wyłącznie interesy USA”.

Wybory, sponsorowane przez ONZ w Korei Południowej doprowadziły do długoletniego podziału kraju, a udział Kanady w tym konflikcie – do nieprawdopodobnych tragedii. 10 maja 1948 roku południowa część Korei przeprowadziła wybory wspierane przez UNTCOK. W czasie kampanii wyborczej lewicowe partie były bardzo prześladowane, bo chodziło o „wyrzucenie komunistów z Południa”. Partie lewicowe odmówiły udziału w wyborach kompletnie manipulowanych, co doprowadziło do powstania na wyspie Cheju, na południowym wybrzeżu. To powstanie było krwawo stłumione.

Po wyborach Kanada była jednym z pierwszych państw, które uznały Republikę Korei Południowej, co zalegalizowało podział kraju. Minister spraw zagranicznych Lester Pearson wysłał późniejszemu prezydentowi Korei Płd. Syngmanowi Rhee notkę, że rząd Kanady w pełni uznaje Republikę Korei jako niezależne, suwerenne państwo z jurysdykcją na obszarze, na którym odbyły się 10 maja 1948 roku wolne wybory pod auspicjami Tymczasowej Komisji Narodów Zjednoczonych. W kompletnym przeciwieństwie Ottawa odmówiła uznania Północy, gdzie też odbyły się wybory. Kanada odmówiła również uwzględnienia raportów z wyborów na Północy w komisji UNTCOK.

Bo według Pearsona Południe przeprowadziło ‚wolne wybory’, natomiast wybory na Północy „nie miały demokratycznego charakteru”. Pearson zmienił zdanie, gdy przestał być premierem i oto, co miał do powiedzenia: „Rząd Rheesa był równie represyjny jak rządy dyktatorskie Północy. A nawet – w wielu przypadkach – bardziej represyjny”.

Znalezione obrazy dla zapytania korea - krieg - fotos

Oficjalna wersja mówi, że wojna Koreańska zaczęła się gdy popierana przez Sowietów Północ napadła na Południe 25 czerwca 1950 roku. I wtedy USA przyszły Południowcom na pomoc. Podobnie kłamliwie zresztą USA tłumaczą inne swoje napady, a amerykańska wersja wojny koreańskiej jest całkowicie fałszywa i ma duże luki.

Raport Korea: Division, Reunification, and US foreign Policy stwierdza: „Najlepszym wytłumaczeniem tego, co się stało 25 czerwca jest fakt, że Syngman Rhee celowo rozpoczął walkę i oskarżył skutecznie Północną Koreę o atak. Korea Północna była przygotowana na te prowokacje; skorzystaa z atakuł i bez żadnego poparcia Związku Radzieckiego uderzyła na Południe i zajęła Seul. I wtedy nastąpiła krwawa interwencja USA”.

Kanada pierwsza rzuciła się do pomocy Stanom: dołączyła do ONZ-owskich sil pokojowych i zrobiła to na polecenie USA. Wojska USA najpierw zaczęły wojnę w Korei i dopiero potem Waszyngton zmusił ONZ do poparcia Stanów Zjednoczonych w ataku na Koreę – a nie na odwrót. Rezolucja ONZ, która poparła militarną interwencję USA, określała to jako „zjednoczone siły pod dowództwem Stanów Zjednoczonych”.

Nieprawdopodobne! Siły Narodów Zjednoczonych były pod amerykańskim dowództwem gen. Douglasa MacArthura, mimo że on nie podlegał pod zarząd ONZ. Kanadyjski minister obrony Brooke Claxton przyznał później, że „amerykańskie dowództwo miało kłopoty z wydawaniem rozkazów jednostkom wojskowym różnych państw zarówno Wspólnoty Brytyjskiej, jak i innych narodów niezwiązanych z USA”.

Po napadzie Amerykanów na Koreę Kanada natychmiast wysłała trzy okręty. Kiedy się okazało, że USA ma szansę przegrać, Kanada wysłała tysiące żołnierzy z armii lądowej prosto w sam środek okrutnego konfliktu. Dwa miliony ludności cywilnej, pół miliona żołnierzy północno-koreańskich, milion chińskich żołnierzy, milion cywilów Południowej Korei, 10 tysięcy żołnierzy Korei południowej i 95 tysięcy żołnierzy ONZ, w tym 516 Kanadyjczyków, poległo w tej wojnie. Walki naziemne były okropne, podobnie jak ataki sił powietrznych ONZ. Amerykański generał Mac Artur rozkazał swoim bombowcom zniszczyć wszystkie środki komunikacji i każdą instalację i fabrykę, ‚wieś i miasto’ w Korei północnej, oprócz hydroelektrowni i miasta Raszin, które sąsiadowało z Chinami i Związkiem Radzieckim.

Dziennikarz z New York Times’a  George Barret opisał scenę z wioski w Korei Północnej po napadzie ONZ-owskich wojsk w lutym 1951 roku. „Trzy dni temu na wioskę zrzucono bomby z napalmem; właśnie wtedy, gdy Chińczycy następowali, i nie można było grzebać zmarłych, bo nie było nikogo, kto mógłby zająć się pochówkiem”.

Znalezione obrazy dla zapytania korea - krieg - fotos

Ten dziennikarz spotkał jedną starszą kobietę, jedyną istotę, która przeżyła; w wypalonym ogrodzie wieszała pranie na sznurku, a obok leżały cztery trupy najbliższych członków jej rodziny. W całej wiosce i na polach zaskoczeni bombardowaniem mieszkańcy zastygli w pozycjach, w jakich ich złapał atak napalmu: mężczyzna, który próbował wsiąść na rower, 50 sierot, które bawiły się na podwórku sierocińca, kobieta trzymająca w ręku katalog Sears Roebuck z nalepka: ‚pocztowe zamówienie nr 3,811, 294 za $2.98′, zapatrzona w podomkę na obrazku koloru koralowego. Chyba ze 200 osób zostało zamordowanych w tej jednej malej wiosce.

Żołnierze kanadyjscy oczerniali ‚żółtą hordę’ Korei Północnej i chińskich ‚chinks’, z którymi walczyli. Jeden kanadyjski pułkownik napisał, jak ważne jest, by zająć wszystkie możliwe punkty obrony, żeby „wybić do nogi hordy, które próbowały się ratować”. A pewna pro-militarna książka cynicznie opisuje, jak niektórzy żołnierze pozwolili, żeby ich zachodnie uprzedzenia rozwinęły się w otwartą nienawiść do narodu koreańskiego.

‚Zimnowojenna Kanada’ opisuje nieprawdopodobne okrucieństwa, rozpętane przez wojska ONZ w Korei: „Bestialskie metody mordowania ludności cywilnej, stosowane przez Narody Zjednoczone – naloty dywanowe na miasta Korei Północnej, zniszczenie tam na rzekach i odcięcie dostaw żywności i niekończące się bombardowania, bardziej intensywne niż w całej drugiej wojnie światowej. W pewnym momencie Amerykanie zarzucili bombardowanie celów na Północy, gdy wywiad im doniósł, że już w całym kraju nie ma więcej wielopiętrowych budynków do bombardowania”.

Ogólna ilość zabitych: około 4 miliony, z tego 3 miliony pomordowanych stanowiła ludność cywilna (co czwarty obywatel obu Korei). To nawet dla ówczesnego świata, który właśnie otrząsał się z ogromnych zniszczeń II wojny światowej, w porównaniu z Europą Korea była piekłem stworzonym przez człowieka i ta wojna stoi na czele największych zbrodni wojennych XX wieku”. Ale – zdaniem konserwatywnego rządu – warto było. Bo przecież Korea wzbogaciła nasz język o zwrot ‚Gangnam style’ (‚styl Gannamu’).

Ostatnio wydana książka, napisana przez Yves Englera: „The Ugly Canadian: Steven Harper’s Foreign policy” („Wstrętny Kanadyjczyk: Polityka zagraniczna Stephena Harpera”).

The Korean Atrocity: Forgotten US War Crimes and Crimes against Humanity | Global Research – Centre for Research on Globalization,
http://www.globalresearch.ca/the-korean-atrocity-forgotten-us-war-crimes-and-crimes-against-humanity/5335525

Przetłumaczyła: Tiamat

* * * * * * *

O zbrodniach wojennych USA w Korei Północnej w latach 1950 – 53 opowiada też (w języku niemieckim) poniższy film – wideo:



Film ten będzie przetłumaczony (w skrócie) na język polski (ZB).

Co się dzieje w Polsce (i w Izraelu) – 23.04.2017.

Prawicowi, ortodoksyjni żydzi urządzają sobie grilla /barbecue przed więzieniem wojskowym, w którym Palestyńczycy, uwięzieni bez nakazu aresztowania, odbywaja strajk głodowy.

Pisze bloger Rysa:

Szanowna Pani Tiamat, jak już kiedyś pisałem, także jestem dzieckiem PRL-u, studiującym w Krakowie i wychowanym w dawnych, konsekwentnych zasadach odpowiedzialności za to, co się robi i co się mówi. Ale w tamtym ustroju człowiek nie musiał uprawiać tak drastycznej autocenzury swojego postępowania, mimo ideowej zasady klasowej odpowiedzialności społeczeństwa wobec państwa, bo był bardziej niezależny materialnie jako osoba od właściciela środków produkcji.

Pozwalało to poszczególnym osobom rozwijać się indywidualnie we wszechstronnych kierunkach, bo podstawowy byt materialny mieli zapewniony, jeśli im się tylko chciało pracować. W momencie przejęcia środków produkcji przez określoną grupę społeczną, wywodzącą się nie tylko z Solidarności, ale także z PZPR i innych partii, wprowadzono zasady kapitalizmu, przez co ubezwłasnowolnili ludzi pracujących. Bo jak się człowiek wychyli, to zostanie ‚upupiony’ w taki czy inny sposób.

W socjalizmie, gdy pracownik czuł się pokrzywdzony, to mógł zwrócić się ze swoim problemem jak nie związków zawodowych, to do organizacji partyjnych, ba nawet wyższych szczebli i w większości takich interwencji następował jakiś odzew. A teraz do kogo taki pracownik może się zwrócić? – Związki zawodowe (poza państwowymi firmami, a tych jest już coraz mniej) siedzą jak mysz pod miotłą, partie pomagają (popierają) tylko swoich prominentnych działaczy ich popularyzujących, ksiądz proboszcz sam główkuje, jak by tu wyciągnąć od państwa jak najwyższą kasę, więc zostaje człowiek sam ze swoimi problemami. – Całość w:
http://zygmuntbialas.blog.pl/2017/04/17/co-sie-dzieje-w-syrii-17-04-2017/comment-page-1/#comment-18200

Znalezione obrazy dla zapytania der kapitalismus - fotos

Kapitalizm niejedno ma imię
.
Znalezione obrazy dla zapytania der kapitalismus - fotos
.
Odpisuje pani Tiamat:

Zdaje się, że na tych samych falach nadaje pan Tadeusz Binek, architekt pierwszych osiedli mieszkaniowych i szkół w Nowej Hucie. Utrzymuje z nim stały kontakt i bardzo sobie cenię jego uwagi. Pan Tadeusz wytłumaczył mi ostatnio swój pogląd na demokrację. Za jego zezwoleniem cytuję fragmenty jego listu:

„W e-mailu z 28.03. potwierdziłem, że USA są 50 lat za Murzynami i 100 lat za Azją pod względem realnej demokracji. Dodałem, że również w PRL była ona lepsza. Oczywiście rzecz w tym, jakie kryteria przypiszemy demokracji. Otóż demokracja to łacińskie określenie – w tłumaczeniu bezpośrednim – władza ludu. Potocznie interpretuje się, że wyrażana ona jest przez wybór władz-rządu przez ogół obywateli. Jeśli się do tego ograniczyć, to w największym stopniu ustrój demokratyczny funkcjonował ongiś w małych społeczeństwach plemiennych, rodowych, gdzie wszyscy ich członkowie czy też określeni przedstawiciele, wybierali wodza, naczelnika radę starszych itp.,sprawujących potem władzę, często dożywotnio.

Zmieniły się ustroje w wielu krajach i powstało wiele nowych państw. Były to prawie bez wyjątku republiki, z obieralnymi partiami politycznymi, które wyłaniały rządy na określone kadencje czasowe. Większość z nich deklarowała się jako państwa demokratyczne i ludowe, w tym wszystkie państwa bloku socjalistycznego. Stąd ich nazwy: Niemiecka Republika Demokratyczna, Chińska Republika Ludowa, Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, Demokratyczna Republika Konga itd. Stare państwa zachodnie w swej propagandzie określały się natomiast jako „wolny świat”, „Zachód”, unikając przymiotnika „demokratyczny” jak ognia.

Dopiero za rządów Cartera w swej propagandzie zimnowojennej zagarnęli i przypisali sobie ten przymiotnik i stał się on głównym wyznacznikiem ich ustroju kapitalistycznego. Globalizacja, w tym nawet wojny, bombardowania, ich embarga, sankcje i w ogóle wszystko, co robią, są demokratyczne. I odwrotnie wszystko co robią ich „wrogowie” jest niedemokratyczne, sfałszowane, pozorowane. Między innymi na przykład wszelkie wybory obywatelskie, nawet przed ich przeprowadzeniem.

A dlaczego w PRL było więcej demokracji? – Bo biorąc pod uwagę wybory jako główne kryterium demokracji, w w III RP mamy możliwość głosowania do parlamentu raz na cztery lata, a prezydenta raz na 5 lat. Natomiast w PRL głosowaliśmy, braliśmy udział w różnych wyborach i głosowaniach10 razy więcej – w ramach swych organizacji zawodowych (ja SARP i PZiTB), organizacji młodzieżowych, politycznych, społecznych, spółdzielczych, Związku Zawodowego, Samorządu Pracowniczego, PTTK,… Można by to racjonalnie nazwać demokracją pracowniczą, nieznaną prawie w kapitalizmie, gdzie rządzi właściciel i pieniądz. Tyle dywagacji w temacie demokracji, najbardziej chyba nadużywanym i wykorzytywanym aktualnie przez polityków zachodnich”. - Blog Tadeusza Binka: 
http://www.tadeusz.binek.pl/

Znalezione obrazy dla zapytania szkoła podstawowa nr 7 czeladź

Jedna z ‚tysiąclatek’ – Szkoła Podstawowa nr 7 w Czeladzi

Pani Tiamat pisze w następnym komentarzu o demokracji w Izraelu:

Prawicowi, ortodoksyjni żydzi urządzają sobie grilla /barbecue przed więzieniem wojskowym, w którym Palestyńczycy, uwięzieni bez nakazu aresztowania, odbywaja strajk głodowy. Członkowie młodzieżowego oddziału partii Ichud Leumi (Partia Jedności Narodowej) przynieśli przenośny grill pod mury więzienia Ofer – wojskowe więzienie prowadzone przez władze izraelskie. Aktywiści ustawili stoły, postawili napoje orzeźwiające, usmażyli różne mięsiwa i zapraszali przechodniów do wzięcia udzialu w bezpłatnej uczcie. Piknik przed bramami więzienia został rozpędzony przez policję  (wystarczajaco późno, by ten prymitywny show zdążył oblecieć cały świat).

Right-wing Israelis stage BBQ outside prison to taunt Palestinian hunger strikers

1500 palestyńskich więźniów podjęło strajk, protestując przeciwko nieludzkim warunkom w więzieniu. A młodzieżowy odłam Partii Jednosci Narodu domaga się jeszcze większego pogorszenia warunków więziennych.

Right-wing Israelis stage BBQ outside prison to taunt Palestinian hunger strikers — RT News, 
https://www.rt.com/news/385475-israel-prison-barbecue-palestine/

Od 700 do 2000, a nawet więcej palestyńskich więźniów w izraelskim więzieniu podjęło strajk w poniedzialek. Więźniowie domagają się poprawy warunków w więzieniach, dotyczących głównie zezwolenia na wizyty, dostęp do opieki lekarskiej i edukacji. W tym dniu akurat obchodzony jest corocznie Dzień Palestyńskiego Więźnia – wyrażający poparcie dla palestyńskich więźniów politycznych.

Jak podają izraelskie media, strajk został zwołany przez Marwana Barghouti, skazanego na pięciokrotne dozywocie za 5 morderstw i 40 lat za usiłowanie morderstwa. Barghouti pozostaje politycznie aktywny za kratkami i jest ciągle jednym z przywódców Palestyńskiej Partii Fatah. Uznaje się, że może być następcą palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa.

Więźniowie domagają się, zgodnie ze wskazówkami uwięzionego przywódcy Fatah, zainstalowania telefonów publicznych, telewizji, wznowienia wizyt co dwa tygodnie i dostępu do studiow akademickich oraz złagodzenia warunków wizyt. Domagają się również zniesienia ‚solitary confinement’ – odosobnienia w specjalnych celach, w których nie ma żadnych praw więziennych.

Więźniowie palestyńscy są popierani przez grupy i organizacje palestyńskie: Popularny Front Wyzwolenia Palestyny, Front Walki Narodowej (PPSF), Ludową Partię Palestyny (PPP) i więźniów z Hamasu.

Hundreds of Palestinians start massive hunger strike in Israeli prisons – reports — RT News, 
https://www.rt.com/news/385005-israeli-prisons-hunger-strike/

Izraelski żołnierz, sierżant Elor Azaria, który zamordowal rannego Palestyńczyka, zostal skazany na 21 miesięcy więzienia z zawieszeniem na rok, plus degradację o jeden stopień. Wyrok niepełnomocny, Azaria odwołuje się od wyroku.

IDF soldier who killed wounded Palestinian attacker appeals sentence amid lawyers’ desertion — RT News, 
https://www.rt.com/news/379125-israel-soldier-appeals-manslaughter/

Demokracja w Polsce:

Czy wiemy, w jakich warunkach i za co siedzi dr Mateusz Piskorski, i czy ma jakieś poparcie, choćby duchowe, z zewnątrz? - Mateusz nikogo nie zabił, nie był oskarżony o żadne przestępstwo, w ogóle nie był oskarżony i w jego sprawie nie było żadnej rozprawy. Nie wiadomo, za co siedzi i jak długo będzie siedział. Nie słyszę nic o jakimś wsparciu z zewnątrz.

Znalezione obrazy dla zapytania mateusz Piskorski

Dr Mateusz Piskorski

W Polsce dyskutuje się o kontroli wydziału sprawiedliwości przez partie polityczną. Czy to jakiś stan nadzwyczajny?

Przetłumaczyła i opracowała: Tiamat

Co się dzieje w Syrii – 22.04.2017.

Tworzy się sojusz rebeliantów, by wzmocnić militarną kontrolę w prowincji Idlib, w północnej części Latakii i na zachodzie Aleppo – poinformowała Al-Jazeera, przytaczając własne źródła.

Film – wideo, link: 
https://de.southfront.org/kriegsbericht-syrien-20-april-2017-auslandische-machte-intensivieren-ihre-unterstutzungen-fur-die-rebellen-syrien/

Przekład z języka niemieckiego:

Rebelianci z Hay’at Tahir al Sham (HTS) kontynuowali swe działania w mieście Daraa. Oddziały te atakują pozycje armii syryjskiej w północnej części Al-Manshiyeh i pobliskich terenach. HTS twierdzi, że udało się im 19 kwietnia w dzielnicy al-Sajna zniszczyć czołg i ciężki system rakietowy, należące do armii syryjskiej. Oddziały HTS przygotowują się do ataku na pozostałe pozycje armii rządowej w Al-Manshiyeh.

Operacyjne siły specjalne USA przeprowadziły – według lokalnych źródeł – w poniedziałek wieczorem lądowanie śmigłowców w trzech miejscach we wschodniej Syrii na obszarach zajętych przez IS. Siły amerykańskie wylądowały w rejonie tamy Maizala, w mieście Granig i w okolicach T2 w Al-Tanf na pustyni Al-Mayadin.

Znalezione obrazy dla zapytania usa in syrien - fotos

19 kwietnia IS ogłosiło w meczetach w mieście Deir Ezzor, że wojska USA ewakuowały szpiegów, aktywnych na tym obszarze. Jeśli to prawda, to w tym miesiącu Amerykanie ewakuowali swych szpiegów po raz czwarty z terenów przez nich zajętych.

Pro-rebelianckie źródła ogłosiły, że jednostki tak zwanej stworzyły nową grupę rebeliantów pod nazwą Tarcza Wschodniej Armii w celu podbicia miast Qamishly, Haskha, Deir Ezzor i Ar-Raqqa. Die Al-sharqiyah-Schild-Armee (Tarcza Wschodniej Armii) będzie walczyć przeciw Syryjskiej Armii Arabskiej (SAA), Demokratycznym Jednostkom Syrii (SDH) i Kurdyjskiej Partii Pracy (PKK), a także przeciw IS. Grupa przedstawiła również film, na którym widzimy kilku słabo uzbrojonych bojowników podczas (jak się wydaje) ćwiczeń wojskowych.

Znalezione obrazy dla zapytania al-kaida symbol

Tymczasem tworzy się sojusz rebeliantów, by wzmocnić militarną kontrolę w prowincji Idlib, w północnej części Latakii i na zachodzie Aleppo – poinformowała Al-Jazeera, przytaczając własne źródła. Nowo stworzony sojusz będzie zapewne finansowany przez tak zwanych ‚przyjaciół Syrii’, tj. przez USA, UE, Turcję i monarchie Zatoki Perskiej. Raport stwierdza, że nowo powstały sojusz będzie walczył przeciw syryjskiemu wojsku, a nie przeciw Hay’at Tahrir al-Sham (dawniej Jabhat al-Nusra, odłamowi terrorystycznej organizacji Al-Kaida).

W rzeczywistości ta decyzja nie zaskoczyła nikogo. Tak zwane ‚umiarkowane ugrupowania opozycyjne’, wspierane przez ‚przyjaciół Syrii’, są kumplami terrorystów z Al-Kaidy. Ciekawe jest również to, że stwierdzono w relacji Al-Jazeera, iż w styczniu ub.r. CIA naciskała na niektóre grupy rebeliantów, by je zmusić do ignorowania – popieranych przez Moskwę, Teheran i Ankarę – rozmów pokojowych w Astanie.

W popieranych przez USA Demokratycznych Jednostkach Syrii (SDF), składających się głównie z członków Kurdyjskich Oddziałów Ochrony (YPG), stworzono ‚radę cywilną’, by rządzić w mieście Ar-Raqqa po wkrótce spodziewanym wyzwoleniu z terroru IS. Zapowiedź miała miejsce po spotkaniu w mieście Ain Issa, leżącego na północ od Ar-Raqqa.

Zmiany te wyraźnie pokazują, że zagraniczni sponsorzy różnych frakcji, biorących udział w wojnie, zintensyfikowali swe działania przed oczekiwanym podziałem wpływów w Syrii po upadku IS.

Kluczową kwestią jest teraz, które obszary będą kontrolować poszczególne strony. Znacząca konkurencja odbędzie się na polach naftowych i gazowych na obszarach wiejskich w okolicach Palmyry i Deir Ezzor.

Przetłumaczył: Zygmunt Białas

* * * * * * *

Los Syrii przestrogą dla Polski – mówią Jabłonowski, Poręba i Nabil w poniższym filmie – wideo, opublikowanym wczoraj:



Co się dzieje na Ukrainie – 20.04.2017.

Nieciekawie zapowiada się na Ukrainie – pisze pani Tiamat. – Mariupol i Odessa przyłączyłyby się do Donbasu, gdyby mogły. Ale Ukraina już przygotowuje się do ‚walki o Ukrainę’.

Mariupol i Odessa są już psychicznie nastawione na to, by w każdej chwili przyłączyć się do DRL – stwierdził ukraiński wojskowy specjalista Oleg Żdanow, powołując się na słowa Aleksandra Zacharczenko o przyłączeniu Dniepropetrowska. „Rozumiem, że Mariupol jest praktycznie i duchowo przygotowany. Wystarczy hasło w telewizji i ludzie wyjdą na ulice z trójkolorową flagą. Razem z zakładem metalurgicznym, który jest pro-ukraiński, i portem, i przyłączy się cała reszta”.

Podobny obraz

Styczeń 2014 – Mariupol po ukraińskim bombardowaniu

Żdanow opowiada, że utworzono już milicję (straż miejską), a tak naprawdę prywatny oddział militarny, który w odpowiednim czasie otrzyma broń i opanuje miasto. W Mariupolu będzie walczyć o Ukrainę tylko oddział, złożony z samych ‚patriotów’ (regiment patriotów). Żdanow zapomniał oczywiście, że Donieck jest bombardowany niemal codziennie i nie pamięta widocznie masakry majowej (09.05.2014). Politolog uważa, że użycie broni powinno być ostatecznością, bo przecież nikt nie będzie strzelać do półmilionowego miasta. Żdanow ma nadzieję, że wystarczy, iż tłumy wyjdą na ulice i to przeważy losy miasta (na stronę Ukrainy).

„Wszystko będzie zależeć od dowództwa kraju. Bo być może będzie podobnie jak na Krymie: będzie zakaz otworzenia ognia, zorganizowany bezpieczny korytarz humanitarny, prowadzący do bezpiecznego miejsca pod kontrolą. A być może jest taka opcja polityczna: Gwardia Narodowa wejdzie do miasta i wtedy wszyscy pozostaną w domach i sytuacja zostanie opanowana”.

Znalezione obrazy dla zapytania odessa massacre

Odessa, 02.05.2014.

Opowiadając o Odessie, ukrainski specjalista Żdanow zauważył: „W Odessie nie ma pro-ukraińskich sympatii, ludzie mają raczej swobodę myślenia. Łatwo się jednak ujawnia i nas poprą, gdy im Kijów obieca marchewkę na patyku”. Tu przypomnienie tłumacza: „Nasze kontakty lokalne zapewniają nas, że Mariupol nigdy nie miał i nie będzie miał pro-kijowskich sympatii”. 
http://www.fort-russ.com/2017/04/mariupol-and-odessa-minded-to-leave.html

Jakie mińskie porozumienia?! - Poroszenko chwali się w telewizji, że będzie nielegalnie ostrzeliwać Donbas. O swoich ambitnych planach opowiedział sam prezydent Poroszenko w wystąpieniu we własnej stacji TV Chanel 5.

Witalij Deinega, przywódca kijowskiej ochotniczej organizacji „Wrócić do domu żywym”, opowiada, w jaki sposób ukraińskie władze mogą wyłgać się od porozumień mińskich. Organizacja Deinegi jest pod opieką ukraińskiego Ministerstwa Obrony.

Otóż Deinega sądzi, że należy skorzystać z pomocy najbardziej skrajnych bojowników – ochotników w militarnych operacjach – co pozwoli „na większa swobodę w działaniu”. Korzyść, jaką mogą przynieść ci ochotnicy, polega na tym, że np. Prawy Sektor może wypełniać zadania prawnie zabronione lub wręcz nieetyczne i niezgodne z regulaminem ukraińskiej armii. „Nie mogę ujawnić sekretu, ale w przypadku, gdy armia nie ma prawa strzelać, wtedy poprosimy Prawy Sektor” – powiedział Deinega.

What Minsk Agreement? Poroshenko TV boasts illegal shelling of Donbass – Fort Russ, 
http://www.fort-russ.com/2017/04/what-minsk-agreement-poroshenko-tv.html

A tymczasem prezydent Trump domaga się rozliczeń finansowych z wszystkich ‚dotacji’, jakie Ukraina otrzymała od Demokratów.

„Spotkanie Poroszenki z Trumpem nie jest przewidziane w najbliższym czasie - powiedział Kost Bondarenko, dyrektor od finansowania ukraińskiej polityki. - W lutym Pawel Klimkin (dyplomata) poleciał do USA, żeby zorganizować spotkanie Poroszenko z Trumpem, i ogłosił to przedwcześnie, zanim możliwość spotkania była w ogóle dyskutowana. Mamy kwiecień i nie ma żadnych wieści o spotkaniu. Rozumiem, że nie ma żadnych planów odnośnie spotkania”.

Bondarenko dodał, że Klimkin polecial do Waszyngtonu nie tyle po to, by zorganizować spotkanie z Trumpem, ale głównie po to, by spotkać ‚przyjaciół Ukrainy’ wśród polityków i lobbystów pro-kijowskich. Poroszenko ma duże poparcie wśród lobbystów, którzy obiecali mu to spotkanie z Trumpem. Niemniej jednak Trump ma niejakie wątpliwości i parę pytań.

Znalezione obrazy dla zapytania trump i merkel

Gdy Trump spotkał się z Angelą Merkel, zapytał wprost: „Dlaczego Ameryka ma się opiekować Ukrainą, a nie Europa?” Po drugie, Trump zgodził się spotkać z Poroszenko pod warunkiem, że ten pokaże wszystkie raporty na temat wydatków z funduszy przekazanych Ukrainie przez rząd USA. Jednym słowem, Poroszenko powinien się rozliczyć z otrzymanych pieniędzy. Po trzecie, Kijów musi ujawnić wszystkie transakcje finansowe, jakie miała Ukraina z rządem Demokratów.

Są pewne sprawy, które Ukraina trzyma w tajemnicy, zwłaszcza transakcje dotyczące broni i dywersyjnych operacji na terenie Ukrainy, dokonywanych przez obcych najemników. A ponieważ ujawnienie tych operacji nie bardzo leży w interesie Ukrainy, więc na razie nie ma mowy o spotkaniu Trumpa z Poroszenko – twierdzi autorka artykułu Inessa Sinhugova.

Trump would like to see Ukraine’s expenditure reports, Democrats’ funding – Fort Russ, 
http://www.fort-russ.com/2017/04/trump-would-like-to-see-ukraines.html

Przetłumaczyła: Tiamat

* * * * * * *

Gdy Trump spotkał się z Angelą Merkel, zapytał wprost: „Dlaczego Ameryka ma się opiekować Ukrainą, a nie Europa?” – Mamy tu przykład manipulacji i hipokryzji w wydaniu jankesów, gdy opieką nazywa się okupację i niemiłosierną eksploatację Ukrainy (przypis ZB).

Co się dzieje na świecie (i w Donbasie) – 19.04.2017.

Żyrinowski ma chyba rację – pisze pani Tiamat po wysłuchaniu wywiadu prof. M. Vogta z rosyjskim politykiem (linki pod notką). – We wszystkich obecnych punktach zapalnych (Ukraina, Syria, Irak, Azja Południowo – Wschodnia, Kaukaz, Afganistan) wojny mają się toczyć w nieskończoność, by światu pokazać nie tylko, że USA walczą o pokój i demokrację z ISIS i z ‚państwami terrorystycznymi’, ale i pokazać mieszkańcom całego globu, jak i czym mają oddychać i co mają myśleć, i gdzie ludność naszej planety może albo nie może mieszkać.

Dlatego – zdaniem Żyrinowskiego – te ‚ogniska zapalne’ mają się palić niczym znicze: wiecznie, a przynajmniej jak najdłużej. A przy okazji, na dłuższą metę planuje się prowokacyjny podbój Chin przy pomocy dywersji na Tajwanie i sprowokowania konfliktu japońsko – chińskiego. Plany niezmiernie ambitne (tu przytoczę tytuł artykułu, zamieszczonego w ‚Deutsche Wirtschafts Nachrichten’„Nie ma pieniędzy na wojny? – USA walczą z grożącą niewypłacalnością” – przypis ZB).

Znalezione obrazy dla zapytania wojny usa - mapa

Kpi czy żartuje?

Tak więc Ukraina jest częścią tych wielkomocarstwowych planów podboju. Pewnie Aleksandr Zacharczenko o tym wie, bo też planuje w dłuższej perspektywie. Donieck przygotowuje się na wojnę w najbliższym czasie. Armia ukraińska planuje frontalną ofensywę wzdłuż linii Ukraina – Doniecka Republika. „My się też przygotowujemy do walki z wrogiem” – mówi Zacharczenko.

Zakharchenko: Donetsk expects full-scale war in near future – Fort Russ, 
http://www.fort-russ.com/2017/04/zakharchenko-donetsk-expects-full-scale.html

No więc Aleksandr Zacharczenko przygotowuje mieszkańców Donbasu do walki. Wszyscy weterani mają być uzbrojeni jako rezerwiści. Wszyscy cywile, którzy potrafią obchodzić się z bronią i mają doświadczenie wojskowe, nabyte w armii albo milicji, dostaną broń AK-74 i karabiny maszynowe będą do ich dyspozycji i będą je mogli przechowywać w domu. Pod warunkiem, że w razie rozpoczęcia wojny natychmiast zgłoszą się na front.

Znalezione obrazy dla zapytania aleksandr zacharczenko

Szef Donieckiej Republiki Aleksandr Zacharczenko

Ostatnio uruchomiono obozy treningowe w DRL, które przygotowują do walki 27 tysięcy rezerwistów. Ci z doświadczeniem wojskowym dostali broń już na obozie i mogą ją zabrać do domu, natomiast inni otrzymają broń po dopełnieniu rejestracji i rekrutacji w swoim miejscu zamieszkania. Według Eduarda Basurina, zastępcy dowódcy operacyjnego centrum dowództwa, głównym zadaniem rezerwistów jest współpraca w razie zakrojonej na szeroką skalę ofensywy.

ŁRL ma skierować cały przemysł węglowy do Rosji już pod koniec maja. Plan ten został ogłoszony przez Pawła Małgina, tymczasowego ministra energii paliwowo – węglowej Republiki Ługańskiej. Plan ten ogłoszono w czasie spotkania Pawła Małgina z Radą Ministrów ŁRL. Wcześniej pierwszy zastępca Rady Ministrów i Stanu Pogotowia Sergiej Iwanuszkin powiedział, że władze Ługańska pracują nad projektem nowych kontraktów dostawy węgla do Rosji i innych państw. Ukraina, zarządzając blokadę Donbasu, sama siebie ukarała. Węgiel, bardzo potrzebny Ukrainie, będzie teraz przesyłany do Rosji.

Odsłonięto tablicę pamiątkową na cześć pierwszego przywódcy ŁRL Walerego Bołotowa. Tablicę ufundowali krewni i przyjaciele oraz towarzysze broni Bołotowa. Ranny Bołotow zrezygnował ze stanowiska przywódcy Republiki Ługańskiej z powodu odniesionych poważnych ran, pracował jednak w organizacji pomocy dla Ługańska. Niestety, rany okazały się poważne. Zmarł na atak serca 27 stycznia 2017 roku.

Znalezione obrazy dla zapytania walerij bołotow

Walerij Bołotow (1970 – 2017)

Tymczasem Ukraina nie życzy sobie żadnych Słowian wśród obserwatorów OBWE. Irina Goraszczenko, zastępca marszałka w Wierchownej Radzie bardzo narzekała na skład narodowościowy OBWE. Chodzi o to, że – zdaniem władz ukraińskich – zbyt wielu obserwatorów jest rosyjskiej, białoruskiej czy serbskiej narodowości [Polacy mogą być]. I że tych obserwatorów jest coraz więcej. Zwłaszcza Serbowie się Ukraińcom nie podobają, bo ich liczba zwiększyła się 9-krotnie. Jakiś miesiąc temu, w czasie kolejnej wzmożonej walki na granicy Donbasu, Ukraińcy zestrzelili dron OBWE. Naturalnie, że bardzo się to nie spodobało europejskim obserwatorom.

1 kwietnia rozpoczął w Stanicy Ługańskiej działalność ośrodek pomocy socjalnej dla ługańskiej ludności mieszkającej po stronie Ukrainy. Ci mieszkańcy, którzy żyją w rejonie pod kontrolą Kijowa, będą mogli korzystać z pomocy socjalnej Ługańskiej Republiki.

Donbass News Round-Up April 9th-16th – Fort Russ, 
http://www.fort-russ.com/2017/04/donbass-news-round-up-april-9th-16th.html

FBS – rosyjska służba bezpieczeństwa przyłapała wielki przemyt broni i ładunków wybuchowych z Ukrainy i Unii do Rosji. Zatrzymano ponad 230 karabinów maszynowych, działko przeciwlotnicze, granaty rozrywające, 16 tysięcy nabojów i 21 kg materiałów wybuchowych. I oprócz tego narkotyki i fałszywe dowody zakupu – widać przemyt pochodził z kradzieży. Zlikwidowano trzy nielegalne ‚warsztaty’.

FSB crashes weapons smuggling ring from EU and Ukraine – Fort Russ, 
http://www.fort-russ.com/2017/04/fsb-crashes-weapons-smuggling-ring-from.html

No i na koniec – żałosne, choć trochę śmieszne. Mer Kijowa, Witalij Kliczko, były bokser, w wywiadzie dla Al Jazeery (Doha -Katar) odpowiadał na każde pytanie bardzo krótko: „Przepraszam, ja jestem z Ukrainy”. A pytania dotyczyły raportu HRW – Human Rights Watch – który to raport oskarżał władze Ukrainy o torturowanie więźniów i w ogóle skandaliczne warunki na Ukrainie. Zapytano Kliczkę, dlaczego na mundurach ukraińskiej armii są swastyki. Kliczko odpowiedział: „Nie widziałem żadnej swastyki. Ja jestem z Ukrainy”.

‘Sorry, I’m from Ukraine’: Kiev Mayor Vitaly Klitschko Rejects HRW Report – Fort Russ, 
http://www.fort-russ.com/2016/03/sorry-im-from-ukraine-kiev-mayor-vitaly.html

Opracowała: Tiamat

* * * * * * *

Wywiad prof. M. Vogta z W. Żyrinowskim w języku rosyjskim, link:
http://quer-denken.tv/%D0%B2%D0%BB%D0%B0%D0%B4%D0%B8%D0%BC%D0%B8%D1%80-%D0%B2%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%84%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87-%D0%B6%D0%B8%D1%80%D0%B8%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9-%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B8/

I w języku niemieckim, link: 
http://quer-denken.tv/wladimir-schirinowski-wenn-uns-das-deutsche-volk-um-hilfe-bittet-wird-russland-helfen/

* * * * * * *

Polecam ponadto obejrzenie filmu – wideo z Aleksandrem Jabłonowskim, poruszającym sprawy Korei Północnej oraz odwiecznych matactw USA, link:



I skoro jesteśmy przy Korei Północnej, to podam jeszcze link do notki, napisanej pół roku temu: 
http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/09/13/co-sie-dzieje-w-korei-polnocnej-13-09-2016/

Co się dzieje w Syrii – 17.04.2017.

O rzekomym użyciu broni chemicznej przez wojska rządowe w Syrii mówi Harold Hoover: 
https://de.southfront.org/der-deklassierte-bericht-des-weisen-hauses-bezuglich-des-angriffs-mit-chemischen-waffen-idlib-propaganda-oder-inkompetenz/

Biały Dom opublikował 11 kwietnia br. 4-stronicowy raport o rzekomym ataku z użyciem broni chemicznej w miejscowości Khan Shaykhun w syryjskiej prowincji Idlib.

Znalezione obrazy dla zapytania khan shaykhun

Khan Shaykhun

Stany Zjednoczone oskarżyły rządy Syrii i Rosji o szerzenie dezinformacji i ‚fałszywych stwierdzeń’, odnoszących się do wydarzenia, dodając, że Waszyngton jest pewny, iż to rząd Asada jest odpowiedzialny za atak. Jednakże raport zawiera tylko streszczenie całości. Według tej wersji USA posiadają dowody ataku, ale nie mogą ich publikować ze względów bezpieczeństwa.

Raport stwierdza, że rząd syryjski zachowuje zdolność do przeprowadzenia ataków z użyciem broni chemicznej w celu zapobieżenia ‚utraty terytorium, które uznane jest za ważne i decydujące’. Do tego istnieją w raporcie tylko historie, które są uporczywie publikowane przez pro-opozycyjne media oraz aktywistów – zwolenników Hayat Tahrir al-Sham (wcześniej Jabhat al-Nusra, odłamu al-Kaidy) i Ahrar al-Shan (radykalnej grupy islamskiej, współpracującej do 2014r. z IS).

Należy zauważyć, że w tym raporcie, zatytułowanym „Historia opozycji” są dołączone ‚nowe’ fakty, np. niektóre osoby ‚związane z programem broni chemicznej’ były w momencie ataku obecne na lotnisku wojskowym Shayarat. Jednak brak jakichkolwiek dowodów.

Znalezione obrazy dla zapytania użycie broni chemicznej w syrii - zdjęcia

Ponadto, jeśli personel Białego Domu naprawdę wierzy, iż ‚reżim Asada’ na początku kwietnia poniósł znaczące porażki w całym kraju czy w północnej Hama, to zapewne nie zna aktualnych map, przedstawiających sytuację w Syrii.

Do 4 kwietnia jednostki rządowe odniosły prawie zawsze zwycięstwa nad ‚siłami opozycji’ w północnej Hama – ‚szczegół’ zignorowany w raporcie. Od tamtej pory sytuacja jest mniej lub bardziej stabilna. Jednak raport jednoznacznie sugeruję, że syryjski rząd był zmuszony do użycia broni chemicznej, by ratować się w niekorzystnej sytuacji.

Następnie raport przypomina filmy-wideo, przedstawione przez ‚opozycję’ oraz sprawozdania ‚organizacji praw człowieka’. Dokument podkreśla, że ‚opozycja’ nie mogła zrealizować więcej filmów i napisać więcej relacji, gdyż byłoby to zbyt skomplikowane. Pamiętamy, że tzw. białe hełmy i medialni aktywiści, połaczeni w swych działaniach, byli głównym źródłem wielu raportów.

Pozostała część amerykańskiego opracowania poświęcona jest obwinianiu i potępianiu Syrii i Rosji za domniemany atak chemiczny, a także za rozpowszechnianie fałszywych informacji o tym ataku. Interesujące jest to, że zarówno dokument, jak i amerykańscy dyplomaci nie piszą nic o tym, że jest konieczne, by to wydarzenie było zbadane przez międzynarodowe gremium. Właściwa analiza takiego zdarzenia jest szczególnie ważna w sytuacji, gdy są sprzeczne zeznania różnych stron.

Ten cały pretekst, jak i uzasadnienie, iż rząd syryjski działał zdesperowany, używając przy tym broni chemicznej daleko od linii frontu, jak też to, że Biały Dom nie jest w stanie zapewnić prawdziwych dowodów, kto faktycznie przeprowadził atak, skłaniają nas do stwierdzenia, że wartość tego raportu wydaje się być bardzo wątpliwa.

Przetłumaczył: Zygmunt Białas.

Co się dzieje na Ukrainie – 17.04.2017.

Prawy Sektor i radykalni nacjonaliści mają w Kijowie głos, więc życie w stolicy naznaczone jest anarchią i samowolnymi faszystowskimi akcjami. Na przykład są blokowane nagle rosyjskie banki, okradane i niekiedy zamurowane są wejścia do budynków. Rosyjski SBER-Bank, główny cel ataków ekstremy, po kilku takich incydentach, zaprzestał swej działalności. Został sprzedany litewskim i białoruskim instytucjom biznesowym.

Konsulat w Łucku

Konsulat w Łucku

Także wszystko co polskie jest obiektem nienawiści. Polski konsulat w Łucku został niedawno ostrzelany przez faszystów. Zabójstwa ludzi, krytycznych wobec terrorystów, są na porządku dziennym. W sytuacji całkowitego bezprawia zwykły wandalizm i ataki różnego rodzaju stały się codziennością. Wszelkie problemy są rozwiązywane coraz bardziej bezwzględnie i brutalnie. W Balakleja (w rejonie Charkowa) na przykład wybuchł ‚całkiem nieoczekiwanie’ pożar w składzie amunicji w różnych miejscach jednocześnie. Eksplodowała całość przechowywanej amunicji. Wśród zabitych i rannych byli cywile.

Każdy na Ukrainie wie, że ogień został umyślnie podłożony, i każdy zna też przyczyny: niedobór amunicji jest zatuszowany, a rząd kijowski ma znowu szansę na uzupełnienie braków dzięki zachodnim kredytom. Niszczycielski ogień w Balakleja nie był jeszcze pod kontrolą, a Kijów zgłosił już Zachodowi potrzebę finansową w wysokości 172 mln na pokrycie strat.

Wojna na pograniczu Donbasu, przemoc w okupowanej części Noworosji, dramatyczny upadek gospodarki, bezpieczeństwa publicznego i pewności prawnej, wzrastająca przestępczość i faszystowskie bandy rzezimieszków to jeszcze nie wszystko. Radykalne partie prawicowe przygotowują pucz na Ukrainie. Że ten pucz jeszcze nie nastąpił, to wynika widocznie stąd, że potencjalni puczyści nie podzielili funkcji i urzędów. W każdym razie Julia Tymoszenko i jej partia ‚mieszają’ w sprawie, a Ukraińcy wiedzą, że beczka z prochem może wybuchnąć lada moment.

Poroszenko & Co przenieśli już w końcu marca swe majątki na Zachód, ewakuowały się w znacznej części rodziny rządzącej junty. Nasi informatorzy sugerują, że prawicowy pucz planowany jest zapewne na drugą połowę kwietnia. Aby uniknąć nowego Majdanu w Kijowie, planuje rząd prawdopodobnie wielką ofensywę w Donbasie. To jest jedyna dla Poroszenki szansa utrzymania się dalej przy władzy. Te okoliczności mogą wytłumaczyć fakt zwiększenia sił NATO we wschodniej Ukrainie.

70 lat później: faszyzm znów maszeruje po Ukrainie

Prawicowi ekstremiści na Ukrainie

Po udanym drugim Majdanie wyłoniłby się zapewne nieobliczalny faszystowski rząd, który wymknąłby się spod kontroli USA. To byłaby nie tylko ogromna kompromitacja Zachodu, ale też wysoce kosztowna utrata wszystkich ‚inwestycji’, w tym przyczółka NATO, sięgającego granic Rosji. Wielka geopolityka spełzłaby na niczym. Jako że też w Syrii nie idzie zgodnie z planem, wisi niejedno na włosku.

Zegar tyka. Wojna domowa na Ukrainie pod rządami ewentualnej faszystowskiej junty byłaby pewna, ale też pewna byłaby po stłumieniu prawicowej rewolty. Prawy Sektor nie pogodziłby się z klęską. Wielka ofensywa na Donbas może też zakończyć się przegraną Zachodu. Gdyby Zachód zwyciężył, byłyby masowe morderstwa w Donbasie hańbą, której nie dałoby się już zatuszować. I Rosja byłaby zmuszona do działania. Co to oznacza, było już po wielekroć objaśniane.

Zachód musi wyciągnąć wnioski, ale to nie jest tak proste jak wydawało się, gdy zaczynał się Majdan.

Przetłumaczył (fragment): Zygmunt Białas

Link do wersji niemieckiej: 
http://quer-denken.tv/bericht-aus-der-ukraine-vom-12-april-2017/

Co się dzieje na Ukrainie – 15.04.2017.

Według oświadczeń dowództwa armii Donbasu żołnierze DRL i ŁRL są uzbrojeni i dobrze przygotowani do obrony ojczyzny w sytuacji spodziewanej wielkiej ofensywy Kijowa. Opracowano plany działań poszczególnych bojowników i oddziałów, jak również określono miejsca formowania jednostek. Oto film propagandowy z Donbasu, mający na celu wykazanie determinacji władz i mieszkańców:



Władze DRL i ŁRL ustanowiły na przejściach granicznych ośrodki pomocy społecznej, które w ramach działań humanitarnych zamierzają zjednoczyć ludność Donbasu z mieszkańcami wschodniej Ukrainy. Tam, na okupowanych przez Kijów terenach narasta terror wobec ludności cywilnej. Im bardziej ubożeją ludzie w zachodniej i środkowej Ukrainie, tym więcej cierpią mieszkańcy okupowanych części Noworosji. Mężczyźni porywani są przez bojowników nazi-batalionów i przez żołnierzy regularnej armii w celu uzyskania okupu. Trzeba zapłacić w dolarach lub euro. Jeśli rodzina nie wykupi zakładnika, zostaje on zamordowany.

W takich ‚interesach’ brał udział pułkownik SBU w Mariupolu. Na krótko przed jego aresztowaniem wybuchła bomba w jego samochodzie. ‚Biznesmen’ stracił obie nogi, ale żył jeszcze. Na Ukrainie ogólnie wiedzą, że pieniądze uzyskane w tych ‚transakcjach’, płyną ponoć do ludzi z kijowskiego rządu. Dlatego należało zapobiec temu, by pułkownik przeżył zamach. Pozwolono mu wykrwawić się w karetce pogotowia. Kolejny lukratywny biznes to usuwanie ludności wschodniej Ukrainy z ich domów i mieszkań. Skradzione nieruchomości zostają sprzedane.

Znalezione obrazy dla zapytania elektrownie na ukrainie

Dla Ukrainy jest to fatalny krok. Bez donbaskiego węgla antracytowego nie mogą działać ukraińskie siłownie opalane węglem. Elektrownie w Ukraince (koło Kijowa), w Dniepropetrowsku i Charkowie zostały zamknięte z powodu braku węgla. Kijów ogłosił wprawdzie, że sprowadzi węgiel z Afryki Południowej, Australii, Anglii lub z USA, ale jest to trudne do zrealizowania, bo te siłownie nie są przystosowane dla tego rodzaju węgla. Musiałyby nastąpić techniczne zmiany, a na to zbankrutowanej Ukrainie brakuje pieniędzy. Poza tym nie ma żadnych umów z tymi państwami. Można przypuszczać, że kontrahenci wątpią w wypłacalność Kijowa.

Także duże zakłady przetwórstwa stali i metali zostały zmuszone do zatrzymania produkcji z powodu braku węgla. Dotyczy to również potężnego Dniepropetrowskiego Kombinatu Metalurgicznego w Kamenskoje, zatrudniającego ponad 10 tysięcy pracowników. Niedobór węgla w elektrowniach zmusza operatorów do zmniejszenia produkcji energii, więc prąd jest wyłączany codziennie przez wiele godzin. Inne przedsiębiorstwa też nie mogą nic produkować. Następuje deindustrializacja Ukrainy, bezrobocie rośnie, dług państwowy też, fabryki upadają, a ludzie cierpią. Ukraina pogrąża się w nędzy i zniszczeniu.

Podobny obraz

Pomimo wzrastającego bezrobocia i ubóstwa wzrastają ceny. Zachodni Ukraińcy ponoszą teraz konsekwencje kijowskiej polityki prowojennej i antyrosyjskiej. Pochwała zdobycia ‚przywilejów UE’, z którym to hasłem zgadzało się wielu Ukraińców na Majdanie, brzmi dzisiaj nad Dnieprem jako jawne szyderstwo. Ludzie w zachodniej Ukrainie są zdesperowani i agresywni. Dlatego nikt nie odważył się na ponowną podwyżkę gazu. Zamiast tego wprowadzono po prostu opłatę za ‚udostępnienie’ gazu. Już 60% Ukraińców żyje poniżej granicy ubóstwa i jest to tendencja rosnąca.

Przetłumaczył (fragment): Zygmunt Białas

Link do wersji niemieckiej: 
http://quer-denken.tv/bericht-aus-der-ukraine-vom-12-april-2017/

Co się dzieje na Ukrainie – 14.04.2017.

W czasie gdy opinia publiczna ‚zajęta’ jest eskalacją w Syrii i innych odległych regionach świata, giną nadal ludzie we wschodniej Ukrainie; nie tylko w Donbasie. Na Donieck spadły ponownie bomby fosforowe, powodujące okrutne obrażenia, a obszary wiejskie są bombardowane codziennie granatami. Tak już od trzech lat: ostrzeliwani są mieszkańcy, a także niszczona jest niezbędna infrastruktura. Codziennie giną cywile, ale wszystkie próby armii ukraińskiej i nazi-batalionów są odpierane przez armię Donbasu.

04 kwietnia dokonał wywiad powstańców DRL interesujących obserwacji: emerytowany generał USA John Philip Abizaid oraz brytyjski generał Sir Nicholas Ralph Parker zostali dostrzeżeni na linii frontu i jednoznacznie zidentyfikowani. Podjęli widocznie dowództwo nad ukraińską armią. Z życiorysów obydwu generałów nietrudno wywnioskować, że NATO wysłało na front do walki z armią Donbasu co najmniej dwóch doświadczonych i wysoko kwalifikowanych weteranów. Zapewne nie są tu obaj jedynymi. Nie możemy więc spodziewać się, że w Donbasie i wschodniej Ukrainie nastąpi spokój, choć sekretarz stanu USA Tillerson stwierdził ostatnio w Moskwie, że ustalenia mińskie muszą być realizowane.

John_Abizaid

John Philip Abizaid  (ur. w 1951r.) jest emerytowanym generałem armii USA, w latach 2003 – 2007 stał na czele Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), odpowiedzialnego za amerykańskie operacje wojskowe w 25 krajach w Afryce i Azji Środkowej. Podlegało mu więc 250 tysięcy żołnierzy USA. Abizaid jest znany pod pseudonimem ‚Szalony Arab’. W latach 90-tych brał udział w operacjach militarnych w Bośni i Hercegowinie. Obecnie jest członkiem Rady Stosunków Zagranicznych i Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych.

Sir Nick Parker

Brytyjski generał  Sir Nicholas Ralph ‚Nick’ Parker  (ur. w 1954r.) jest emerytowanym oficerem armii brytyjskiej. Brał udział w wojnach m.in. w Iraku i w Afganistanie. Jako dowódcy sił brytyjskich podlegało mu 140 tysięcy personelu wojskowego.

I zauważyli jeszcze mieszkańcy Donbasu, że na linii frontu są też snajperzy z państw NATO, tj. z Litwy, Łotwy i z Polski. Amerykańscy i brytyjscy żołnierze włóczą się od dwóch miesięcy w okolicach Donbasu. Bo też na Ukrainie nie ma już właściwie poborowych, których by można rekrutować. Od ponad tygodnia Kijów ściągnął znowu ciężki sprzęt na linię frontu. Odpowiedzią Donieckiej Republiki były manewry ukazujące siłę powszechnej mobilizacji.

Poza tym donoszą informatorzy z Donbasu, że wszyscy mężczyźni, służący w wojsku i także ci doświadczeni w walce, mogą zabierać broń do domu i tam ją przechowywać. Ochotnicza mobilizacja dostarcza Republice dodatkowych 30 tysięcy żołnierzy. Szef państwa Aleksandr Zacharczenko oświadczył, że w Donbasie żyją dwa miliony dorosłych, gotowych do obrony ojczyzny przed faszyzmem. Obronność kraju wzmacniają ponadto ochotnicy z Rosji i Czeczenii, jak również pułki kozackie. Przybywają od czterech tygodni do Donbas, by bronić mieszkańców przed spodziewanym atakiem wojsk ukraińskich.

Przetłumaczył (fragment): Zygmunt Białas

Link do wersji niemieckiej: 
http://quer-denken.tv/bericht-aus-der-ukraine-vom-12-april-2017/